Liczba pytań: 766868

Liczba odpowiedzi: 7162187

Kategoria: Małe dziecko
(57 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [08.05.2018]

Pozbycie sie pieluchy

jakie miałyscie na to sposoby? w jakim wieku były maluchy?

Najlepsza odpowiedź
(5 - 2)
71%
Starszy syn miał 21 miesiecy, zdjelam pieluchę pewnego dnia i zapytałam czy zawoła jak bedzie chciał siku, powiedział ze tak. I wolał. Pytałam go często, siadał na nocniku po 20 razy dziennie. Zawsze oklaski, buziaki, zeby widział ze dobrze zrobił. W ogole nie miał wpadek, od pierwszego dnia był sukces. Po miesiacu przestał tez sikac w nocy i na noc tez juz nie zakładałam.
Młodszy syn mając niecałe 2 lata umiał juz sikac do nocnika i do toalety, sam sie rozbierał i sikał kiedy chciał, nie wolał siku, po prostu robił, ale miewał duzo wpadek. U niego odpieluchowanie trwało kilka miesiecy. Dopiero jak miał 2,5 roku ostatecznie pożegnaliśmy pampersy.
Na kazde dziecko jest inny sposób, ja po pierwszym synu myślałam ze z drugim tez pójdzie tak łatwo, i sie zdziwiłam, bo odpieluchowal sie 9 miesiecy pózniej niż jego brat. Kazde dziecko bedzie inne.
gość  gość 08.05.2018


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
(5 - 2)
71%
Starszy syn miał 21 miesiecy, zdjelam pieluchę pewnego dnia i zapytałam czy zawoła jak bedzie chciał siku, powiedział ze tak. I wolał. Pytałam go często, siadał na nocniku po 20 razy dziennie. Zawsze oklaski, buziaki, zeby widział ze dobrze zrobił. W ogole nie miał wpadek, od pierwszego dnia był sukces. Po miesiacu przestał tez sikac w nocy i na noc tez juz nie zakładałam.
Młodszy syn mając niecałe 2 lata umiał juz sikac do nocnika i do toalety, sam sie rozbierał i sikał kiedy chciał, nie wolał siku, po prostu robił, ale miewał duzo wpadek. U niego odpieluchowanie trwało kilka miesiecy. Dopiero jak miał 2,5 roku ostatecznie pożegnaliśmy pampersy.
Na kazde dziecko jest inny sposób, ja po pierwszym synu myślałam ze z drugim tez pójdzie tak łatwo, i sie zdziwiłam, bo odpieluchowal sie 9 miesiecy pózniej niż jego brat. Kazde dziecko bedzie inne. Starszy syn miał 21 miesiecy, zdjelam pieluchę pewnego dnia i zapytałam czy zawoła jak bedzie chciał siku, powiedział ze tak. I wolał. Pytałam go często, siadał na nocniku po 20 razy dziennie. Zawsze oklaski, buziaki, zeby widział ze dobrze zrobił. W ogole nie miał wpadek, od pierwszego dnia był sukces. Po miesiacu przestał tez sikac w nocy i na noc tez juz nie zakładałam.
Młodszy syn mając niecałe 2 lata umiał juz sikac do nocnika i do toalety, sam sie rozbierał i sikał kiedy chciał, nie wolał siku, po prostu robił, ale miewał duzo wpadek. U niego odpieluchowanie trwało kilka miesiecy. Dopiero jak miał 2,5 roku ostatecznie pożegnaliśmy pampersy.
Na kazde dziecko jest inny sposób, ja po pierwszym synu myślałam ze z drugim tez pójdzie tak łatwo, i sie zdziwiłam, bo odpieluchowal sie 9 miesiecy pózniej niż jego brat. Kazde dziecko bedzie inne.
gość gość 08.05.18, 14:18

(1 - 7)
13%
Moja corka nauczyla sie siadam na nocnik w wieku 3 lat i juz tlumacze dlaczego tak pozno. Teraz jest glupia moda na to aby juz roczne dzieci uczyc siadac na nocnik,a w efekcie sama u znajomych widzialam ufajdane dywany,umazane goffnem sciany itd,bo male dziecko nie zdarzylo na nocnik i w najlepszym wypadku zalatwilo sie w majtki. Ja uwazalam,ze wiek 1-2 lat to za szybko dla mojej corki i mialam racje, miesiac po jej 3 urodzinach corka sama zaczela wykazywac zainteresowanie nocnikiem-najpierw sadzala na nim swoja lalke,a po kilku dniach sama zawolala "mama chce na nocnik" i od tego czasu pampers poszedl w odstawke i kazdego dnia byl nocnik-ominely mnie zafajdane dywany itp. Moim zdaniem lepiej dluzej przetrzymac dziecko w pampersach i jak bedzie starsze ok 3 lat to szybciej zalapie nauke nocnikowania,niz od razu po pierwszych urodzinach uczyc nocnikowania,co moze zajac nie jeden dzien jak w moim przypadku,tylko czasami cale miesiace
gość Pro single mama 08.05.18, 14:25

(1 - 0)
100%
2 i pol roku. Poszlo w mig. Wytlumaczylan,kupilismy fajny nocnik,ktory syn sam wybral i od razu zalapal. Probowalam wczesniej go uczyc na nocnik,ale konczylo sie krzykiem i zasikanymi podlogami.
gość gość 08.05.18, 14:31

(6 - 4)
60%
Nie moge sie zgodzić ze lepiej czekać do 3 lat. Jednak przeważająca większość 2,5 latków ma juz to za sobą. Moj syn chodzi do grupy dwulatkow w żłobku (przedział 2-2,5 roku) i nie ma tam dziecka w pampersie.
Czekanie do 3 lat to wyraz lenistwa rodzica, któremu sie nie chce uczyć dziecka załatwiania podstawowej potrzeby do nocnika czy toalety. Czeka aż dziecko samo bedzie chciało, a znam mamę bliźniąt 4 letnich która tak czeka i sie nie doczekała jeszcze.
gość gość 08.05.18, 14:46

(1 - 6)
14%
gość
Nie moge sie zgodzić ze lepiej czekać do 3 lat. Jednak przeważająca większość 2,5 latków ma juz to za sobą. Moj syn chodzi do grupy dwulatkow w żłobku (przedział 2-2,5 roku) i nie ma tam dziecka w pampersie. Czekanie do 3 lat to wyraz lenistwa rodzica, któremu sie nie chce uczyć dziecka załatwiania podstawowej potrzeby do nocnika czy toalety. Czeka aż dziecko samo bedzie chciało, a znam mamę bliźniąt 4 letnich która tak czeka i sie nie doczekała jeszcze.
Ja sie nie kierowalam tym,ze czekam az dziecko samo zawola,ze chce na nocnik,tylko kierowalam sie intuicja,ktora nigdy mnie nie zawiodla. Nigdy nie wychowywalam i nie bede wychowywac corki pod porady z podrecznikow i co to mi radza inni,tylko ide za swoim glosem serca i zawsze najlepiej na tym wychodze. Ja po prostu postanowilam sobie,ze czekam z nauka nocnikowania do 3 lat i poszlo bardzo latwo ta nauka,postanowilam pozbyc sie wozka jak corka miala 4 latka i tez poszlo bardzo latwo,bo nie marudzila,ze chce na rece itd,postanowilam,zeby jej dawac mleko mm jak miala 2 tygodnie zycia i od tego dnia zaczela przesypiac cale noce. Zawsze sie kieruje intuicja-po prostu czuje,ze to ten moment na nauke czegos nowego i mnie to zawsze przychodzi oraz dziecku z latwoscia-jakbym miala tak uczyc corke jak w podrecznikach radza to bym miala o wiele bardziej utrudnione macierzynstwo
gość Pro single mama 08.05.18, 14:57

(2 - 5)
29%
gość
Nie moge sie zgodzić ze lepiej czekać do 3 lat. Jednak przeważająca większość 2,5 latków ma juz to za sobą. Moj syn chodzi do grupy dwulatkow w żłobku (przedział 2-2,5 roku) i nie ma tam dziecka w pampersie. Czekanie do 3 lat to wyraz lenistwa rodzica, któremu sie nie chce uczyć dziecka załatwiania podstawowej potrzeby do nocnika czy toalety. Czeka aż dziecko samo bedzie chciało, a znam mamę bliźniąt 4 letnich która tak czeka i sie nie doczekała jeszcze.
kazde dziecko jest inne, niestety wiele dzieci jest bardziej odpornycg na te nauki i pozniej lapia. A poza tym nawet jak rodzicom sie nie chce to nie. Do szkoly w pieluchach nie pojda
gość gość 08.05.18, 15:00

(2 - 3)
40%
gość
gość
Nie moge sie zgodzić ze lepiej czekać do 3 lat. Jednak przeważająca większość 2,5 latków ma juz to za sobą. Moj syn chodzi do grupy dwulatkow w żłobku (przedział 2-2,5 roku) i nie ma tam dziecka w pampersie. Czekanie do 3 lat to wyraz lenistwa rodzica, któremu sie nie chce uczyć dziecka załatwiania podstawowej potrzeby do nocnika czy toalety. Czeka aż dziecko samo bedzie chciało, a znam mamę bliźniąt 4 letnich która tak czeka i sie nie doczekała jeszcze.
kazde dziecko jest inne, niestety wiele dzieci jest bardziej odpornycg na te nauki i pozniej lapia. A poza tym nawet jak rodzicom sie nie chce to nie. Do szkoly w pieluchach nie pojda


Moze nawet nie pójdą do szkoły, bo sie rodzicom nie bedzie chciało odrabiać z nimi lekcji.
gość gość 08.05.18, 15:06

(10 - 7)
59%
Pro single mama
gość
Nie moge sie zgodzić ze lepiej czekać do 3 lat. Jednak przeważająca większość 2,5 latków ma juz to za sobą. Moj syn chodzi do grupy dwulatkow w żłobku (przedział 2-2,5 roku) i nie ma tam dziecka w pampersie. Czekanie do 3 lat to wyraz lenistwa rodzica, któremu sie nie chce uczyć dziecka załatwiania podstawowej potrzeby do nocnika czy toalety. Czeka aż dziecko samo bedzie chciało, a znam mamę bliźniąt 4 letnich która tak czeka i sie nie doczekała jeszcze.
Ja sie nie kierowalam tym,ze czekam az dziecko samo zawola,ze chce na nocnik,tylko kierowalam sie intuicja,ktora nigdy mnie nie zawiodla. Nigdy nie wychowywalam i nie bede wychowywac corki pod porady z podrecznikow i co to mi radza inni,tylko ide za swoim glosem serca i zawsze najlepiej na tym wychodze. Ja po prostu postanowilam sobie,ze czekam z nauka nocnikowania do 3 lat i poszlo bardzo latwo ta nauka,postanowilam pozbyc sie wozka jak corka miala 4 latka i tez poszlo bardzo latwo,bo nie marudzila,ze chce na rece itd,postanowilam,zeby jej dawac mleko mm jak miala 2 tygodnie zycia i od tego dnia zaczela przesypiac cale noce. Zawsze sie kieruje intuicja-po prostu czuje,ze to ten moment na nauke czegos nowego i mnie to zawsze przychodzi oraz dziecku z latwoscia-jakbym miala tak uczyc corke jak w podrecznikach radza to bym miala o wiele bardziej utrudnione macierzynstwo
trzylatka zaczęła wołać siku, łał...i pożegnała się z wózkiem w wieku 4 (!) lat.Faktycznie wychowawczy sukces...
gość gość 08.05.18, 15:08

(4 - 2)
67%
Pro single mama
gość
Nie moge sie zgodzić ze lepiej czekać do 3 lat. Jednak przeważająca większość 2,5 latków ma juz to za sobą. Moj syn chodzi do grupy dwulatkow w żłobku (przedział 2-2,5 roku) i nie ma tam dziecka w pampersie. Czekanie do 3 lat to wyraz lenistwa rodzica, któremu sie nie chce uczyć dziecka załatwiania podstawowej potrzeby do nocnika czy toalety. Czeka aż dziecko samo bedzie chciało, a znam mamę bliźniąt 4 letnich która tak czeka i sie nie doczekała jeszcze.
Ja sie nie kierowalam tym,ze czekam az dziecko samo zawola,ze chce na nocnik,tylko kierowalam sie intuicja,ktora nigdy mnie nie zawiodla. Nigdy nie wychowywalam i nie bede wychowywac corki pod porady z podrecznikow i co to mi radza inni,tylko ide za swoim glosem serca i zawsze najlepiej na tym wychodze. Ja po prostu postanowilam sobie,ze czekam z nauka nocnikowania do 3 lat i poszlo bardzo latwo ta nauka,postanowilam pozbyc sie wozka jak corka miala 4 latka i tez poszlo bardzo latwo,bo nie marudzila,ze chce na rece itd,postanowilam,zeby jej dawac mleko mm jak miala 2 tygodnie zycia i od tego dnia zaczela przesypiac cale noce. Zawsze sie kieruje intuicja-po prostu czuje,ze to ten moment na nauke czegos nowego i mnie to zawsze przychodzi oraz dziecku z latwoscia-jakbym miala tak uczyc corke jak w podrecznikach radza to bym miala o wiele bardziej utrudnione macierzynstwo


To nie intuicja, to lenistwo. Ale masz prawo byc jaka jestes.
gość gość 08.05.18, 15:10

(0 - 1)
0%
my w wieku 3 lat sie oduczylismytakim sposobem ze czekałam do lata i wtedy to mógł biegac np. w majtusiach, krótkich spodenkach i moczyc je po prostu np. na podwórku czy na balkonie . Jak zesikal w domu nie krzyczałam oczywiście. Ja mu zaraz nie przebierałam. Zrobiło mu sie nieprzyjemnie w mokrych i uwazal by nie zesikiwac sie. Dobra metoda.
Niestety ma nadal problem z trzymaniem moczu w nocy, ma już prawie 5 lat i ani raru suchej pieluchy rano. Byliśmy u lekarza. Lekarz powiedział, że niektóre dzieci tak mają ze moczą sie w nocy długo, długo i z tego musi wyrosnąć i pod zadnym względem nie wolno dziecka ośmieszać ani krzyczeć bo efekt będzie odwrotny.
gość gość 08.05.18, 15:11

(4 - 2)
67%
gość
Nie moge sie zgodzić ze lepiej czekać do 3 lat. Jednak przeważająca większość 2,5 latków ma juz to za sobą. Moj syn chodzi do grupy dwulatkow w żłobku (przedział 2-2,5 roku) i nie ma tam dziecka w pampersie. Czekanie do 3 lat to wyraz lenistwa rodzica, któremu sie nie chce uczyć dziecka załatwiania podstawowej potrzeby do nocnika czy toalety. Czeka aż dziecko samo bedzie chciało, a znam mamę bliźniąt 4 letnich która tak czeka i sie nie doczekała jeszcze.


nie bądź taka osądliwa na innych rodziców bo dzieci są różne. Moje dziecko choć nauczylo sie w wieku 3 lat na nocnik mówiło swietnie w wieku 1, 5 roku a są dzieci które w tym wieku mówią parę słów. Uwazaj na swoje niesprawiedliwe osądy.
gość gość 08.05.18, 15:14

(4 - 1)
80%
Dwa lata miała.Zdjęłam pieluchę i tyle. Córka mówiła, że chce do toalety, albo szła na nocnik. Na noc nie potrzebowała pieluch około dwóch miesięcy po drugich urodzinach. Wpadki mogę policzyć na palcach jednej ręki, ale prawdą hest, że często jej przypominałam i pytałam czy chce się załatwić. Obyło się bez osranych ścian, jak pisała Pro single...
gość gość 08.05.18, 15:17

(2 - 2)
50%
trzylatka zaczęła wołać siku, łał...i pożegnała się z wózkiem w wieku 4 (!) lat.Faktycznie wychowawczy sukces...


mój syn jeździł we wózku do 3 i pół lat i co to kogo obchodzi????włożyłam młodego do wózka i szybkim tempem mogłam razem z nim zalatwiac różne sprawy a nie ze mi ucieknie czy będzie sie wlókł za mną wolnym krokiem bo przecież ma male nóżki. Masz inne metody wychowawcze , ja szanuje twoje, ty naucz sie szanować innych.
gość gość 08.05.18, 15:18

(4 - 4)
50%
gość
trzylatka zaczęła wołać siku, łał...i pożegnała się z wózkiem w wieku 4 (!) lat.Faktycznie wychowawczy sukces...


Tez jestem w szoku. Jakim cudem ona dała sie wsadzać do wózka w tym wieku? Moje dzieci juz dawno rowerami jeździły, a nie wózkiem.
gość gość 08.05.18, 15:18

(4 - 2)
67%
gość
gość
gość
Nie moge sie zgodzić ze lepiej czekać do 3 lat. Jednak przeważająca większość 2,5 latków ma juz to za sobą. Moj syn chodzi do grupy dwulatkow w żłobku (przedział 2-2,5 roku) i nie ma tam dziecka w pampersie. Czekanie do 3 lat to wyraz lenistwa rodzica, któremu sie nie chce uczyć dziecka załatwiania podstawowej potrzeby do nocnika czy toalety. Czeka aż dziecko samo bedzie chciało, a znam mamę bliźniąt 4 letnich która tak czeka i sie nie doczekała jeszcze.
kazde dziecko jest inne, niestety wiele dzieci jest bardziej odpornycg na te nauki i pozniej lapia. A poza tym nawet jak rodzicom sie nie chce to nie. Do szkoly w pieluchach nie pojda
Moze nawet nie pójdą do szkoły, bo sie rodzicom nie bedzie chciało odrabiać z nimi lekcji.
glupie gdybanie... znasz kogos kto z pieluch nie wyrosl? Przestan pisac jakby nauczenie dziecka na nocnik bylo jakims osiagnieciem zyciowym.Dorosnie,to zakuma. Juz widzialam kobiety ktore 1,5-2 letnie dzieci szkoliły na nocnik, to jak wchodzilam do mieszkania oczy łzawiły od smrodu zasikanych chodnikow i dywanow. Jak dziecko ma zalapac, to załapie w wieku 2 lat,jesli nie to trzeba poczekac.
gość gość 08.05.18, 15:19

(3 - 1)
75%
gość
gość
Nie moge sie zgodzić ze lepiej czekać do 3 lat. Jednak przeważająca większość 2,5 latków ma juz to za sobą. Moj syn chodzi do grupy dwulatkow w żłobku (przedział 2-2,5 roku) i nie ma tam dziecka w pampersie. Czekanie do 3 lat to wyraz lenistwa rodzica, któremu sie nie chce uczyć dziecka załatwiania podstawowej potrzeby do nocnika czy toalety. Czeka aż dziecko samo bedzie chciało, a znam mamę bliźniąt 4 letnich która tak czeka i sie nie doczekała jeszcze.
nie bądź taka osądliwa na innych rodziców bo dzieci są różne. Moje dziecko choć nauczylo sie w wieku 3 lat na nocnik mówiło swietnie w wieku 1, 5 roku a są dzieci które w tym wieku mówią parę słów. Uwazaj na swoje niesprawiedliwe osądy.
Osądy :) ? Ma rację. Fakty są takie, że większość dzieci w grupie żłobkowej chodzi bez pieluch. Mam na myśli te do 2,5 roku życia.
gość gość 08.05.18, 15:20

(0 - 0)
0%
własnie moja ma 2 lata i 2 miesiące i nie chce robic do nocnika. Wprawdzie nie ściagnełam jej jeszcze pieluchy (czekam do lata, wezme urlop) ale ma wybrany nocnik, sadza na nim misia i jak chce zrobic dwójke to informuje o tym dwie sekundy przed ;) natomiast jak pytam czy chce zrobic do nocnika to jest twarde nie. Boje sie ze pojdzie nam to opornie. /autorka
gość gość 08.05.18, 15:21

(2 - 2)
50%
gość
gość
trzylatka zaczęła wołać siku, łał...i pożegnała się z wózkiem w wieku 4 (!) lat.Faktycznie wychowawczy sukces...
Tez jestem w szoku. Jakim cudem ona dała sie wsadzać do wózka w tym wieku? Moje dzieci juz dawno rowerami jeździły, a nie wózkiem.


mój na biegowym od 2 lat jeździł, a wózkiem do 3 i pół lat. Nie porównuj dzieci, robisz wielki błąd.
gość gość 08.05.18, 15:21

(2 - 4)
33%
gość
Pro single mama
gość
Nie moge sie zgodzić ze lepiej czekać do 3 lat. Jednak przeważająca większość 2,5 latków ma juz to za sobą. Moj syn chodzi do grupy dwulatkow w żłobku (przedział 2-2,5 roku) i nie ma tam dziecka w pampersie. Czekanie do 3 lat to wyraz lenistwa rodzica, któremu sie nie chce uczyć dziecka załatwiania podstawowej potrzeby do nocnika czy toalety. Czeka aż dziecko samo bedzie chciało, a znam mamę bliźniąt 4 letnich która tak czeka i sie nie doczekała jeszcze.
Ja sie nie kierowalam tym,ze czekam az dziecko samo zawola,ze chce na nocnik,tylko kierowalam sie intuicja,ktora nigdy mnie nie zawiodla. Nigdy nie wychowywalam i nie bede wychowywac corki pod porady z podrecznikow i co to mi radza inni,tylko ide za swoim glosem serca i zawsze najlepiej na tym wychodze. Ja po prostu postanowilam sobie,ze czekam z nauka nocnikowania do 3 lat i poszlo bardzo latwo ta nauka,postanowilam pozbyc sie wozka jak corka miala 4 latka i tez poszlo bardzo latwo,bo nie marudzila,ze chce na rece itd,postanowilam,zeby jej dawac mleko mm jak miala 2 tygodnie zycia i od tego dnia zaczela przesypiac cale noce. Zawsze sie kieruje intuicja-po prostu czuje,ze to ten moment na nauke czegos nowego i mnie to zawsze przychodzi oraz dziecku z latwoscia-jakbym miala tak uczyc corke jak w podrecznikach radza to bym miala o wiele bardziej utrudnione macierzynstwo
trzylatka zaczęła wołać siku, łał...i pożegnała się z wózkiem w wieku 4 (!) lat.Faktycznie wychowawczy sukces...
Byla zbyt zajeta mezem. A i tak maz wolal inna kobiete :-D
gość gość 08.05.18, 15:23

(4 - 2)
67%
Ostatnio odebrałam syna z przedszkola, patrzę a jedna mama wkłada czterolatkowi smoczka do buzi i tak wychodzą, a inna babcia wkłada wnuczka do wózka i jadą tak :D to pewnie z tych co mówią że dziecko ma czas. Jak koledzy sie zaczną nabijać to wtedy dzieciak poprosi rodziców zeby zabrali juz tego smoczka, wozek i pieluszkę. I to jest ten czas :D
gość gość 08.05.18, 15:24