Liczba pytań: 766868

Liczba odpowiedzi: 7162187

Kategoria: Dom i rodzina
(51 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [08.05.2018]

Po co mi maz skoro to.wiecznie nie ma?

Mąż to pracoholik, dodatkowo budujemy dom. Mąż przed budową spędzał w pracy 8h i potem szedł do drugiej pracy i w domu był o 20. Teraz leci na 1.5 etatu plus budowa,wraca o 22-23. Wszystko jest na mojej głowie, dziecko, dom A i jeszcze mialan zamiar wrócić do pracy. Ktoś powie ze dom będę mieć i co z tego. Męża nie ma,dziecko to widzi realnie w niedziele tylko. Naprawdę niw wiem po co mi maz. Skończy się budowa to znów wróci do pracy na 2 etaty. Czuje się jak samotna matka

Najlepsza odpowiedź
(11 - 3)
79%
Autorko,ale odpowiedz sobie i nam na pytanie. Czy bylabys szczesliwa gdyby twoj maz rzucil druga prace i olal budowe,a wracal o normalnej porze do domu?
gość  gość 08.05.2018


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
(2 - 3)
40%
A gdyvy rzycil ten etat i budowe bylabys zadowolona?
gość gość 08.05.18, 09:51

(3 - 4)
43%
Wybacz,ale jak chcecie dom,to na dom trzeba zarobic i dopilnowac. Twoj facet robi wszystko byscie mieli ten dom. Ty masz na glowie tylko dom i dziecko. Owszem, nie widzicie sie,ale takie jest zycie. My pracujemy z mezem na zmiany,mamy male dziecko i tez w drzwiach sie widzimy. Ty planujesz powrot do pracy,wiesz jak bedzie? Nadal bedziesz narzekac,ale teraz ze masz dom,dziecko i jeszcxe musisz pracowac. Zrozum i pomoz
gość gość 08.05.18, 10:00

(4 - 3)
57%
Jezeli Twoj maz bedzie po pracy siedzial z dzieckiem i pomagal w obowiazkach domowych budowa bedzie stala. Nie wiem czy wtedy bedziesz zadowolona. Moze na budowie Ci nie zalezy. Zycie takie jest zeby cos miec cos w zamian trzeba poswiecic....
gość gość 08.05.18, 10:13

(2 - 0)
100%
gość
Jezeli Twoj maz bedzie po pracy siedzial z dzieckiem i pomagal w obowiazkach domowych budowa bedzie stala. Nie wiem czy wtedy bedziesz zadowolona. Moze na budowie Ci nie zalezy. Zycie takie jest zeby cos miec cos w zamian trzeba poswiecic....
Ale rodzinę,czas spędzony razem? Może jestem staroswiecka ale dla mnie czas z mężem ciemniejszy od pieniędzy. A dziecko też ojca widzi jak obcego
gość gość 08.05.18, 10:27

(4 - 3)
57%
gość
gość
Jezeli Twoj maz bedzie po pracy siedzial z dzieckiem i pomagal w obowiazkach domowych budowa bedzie stala. Nie wiem czy wtedy bedziesz zadowolona. Moze na budowie Ci nie zalezy. Zycie takie jest zeby cos miec cos w zamian trzeba poswiecic....
Ale rodzinę,czas spędzony razem? Może jestem staroswiecka ale dla mnie czas z mężem ciemniejszy od pieniędzy. A dziecko też ojca widzi jak obcego
mowisz tak,bo wam nie brakuje :D doba ma tylko 24 h, owszem czas z rodzina jest cenny i potrzebny,ale reszta sama sie nie zrobi
gość gość 08.05.18, 10:29

(11 - 3)
79%
Autorko,ale odpowiedz sobie i nam na pytanie. Czy bylabys szczesliwa gdyby twoj maz rzucil druga prace i olal budowe,a wracal o normalnej porze do domu? Autorko,ale odpowiedz sobie i nam na pytanie. Czy bylabys szczesliwa gdyby twoj maz rzucil druga prace i olal budowe,a wracal o normalnej porze do domu?
gość gość 08.05.18, 10:32

(3 - 4)
43%
gość
Autorko,ale odpowiedz sobie i nam na pytanie. Czy bylabys szczesliwa gdyby twoj maz rzucil druga prace i olal budowe,a wracal o normalnej porze do domu?
A skąd się biorą rozwody? Chyba nie z nadmiaru kasy...tylko właśnie z braku czasu,powiem szczerze że szukam już atencji u innych niestety bo mąż nie ma dla nad czasu. Nie wspomnę już o intymności której od miesięcy nie ma.
gość gość 08.05.18, 11:07

(6 - 3)
67%
gość
gość
Autorko,ale odpowiedz sobie i nam na pytanie. Czy bylabys szczesliwa gdyby twoj maz rzucil druga prace i olal budowe,a wracal o normalnej porze do domu?
A skąd się biorą rozwody? Chyba nie z nadmiaru kasy...tylko właśnie z braku czasu,powiem szczerze że szukam już atencji u innych niestety bo mąż nie ma dla nad czasu. Nie wspomnę już o intymności której od miesięcy nie ma.
a pomyslalas o tym,ze facet wracajac do domu leci na ryjek? Ruda latwizna jestes i tyle. Facet wychodzi do pracy,pilnuhe budowy i po kilku msc juz szukasz przygod?
gość gość 08.05.18, 11:15

(4 - 4)
50%
gość
gość
Autorko,ale odpowiedz sobie i nam na pytanie. Czy bylabys szczesliwa gdyby twoj maz rzucil druga prace i olal budowe,a wracal o normalnej porze do domu?
A skąd się biorą rozwody? Chyba nie z nadmiaru kasy...tylko właśnie z braku czasu,powiem szczerze że szukam już atencji u innych niestety bo mąż nie ma dla nad czasu. Nie wspomnę już o intymności której od miesięcy nie ma.

Współczuję twemu mężowi :-/ On zasuwa by zapewnić dobre warunki rodzinie a ty sieroto mażesz sie bo nie możesz ogarnac siebie i małego dziecka :-/ I jeszcze na boki rozglądasz się...
gość gość 08.05.18, 11:15

(3 - 3)
50%
gość
gość
gość
Autorko,ale odpowiedz sobie i nam na pytanie. Czy bylabys szczesliwa gdyby twoj maz rzucil druga prace i olal budowe,a wracal o normalnej porze do domu?
A skąd się biorą rozwody? Chyba nie z nadmiaru kasy...tylko właśnie z braku czasu,powiem szczerze że szukam już atencji u innych niestety bo mąż nie ma dla nad czasu. Nie wspomnę już o intymności której od miesięcy nie ma.
a pomyslalas o tym,ze facet wracajac do domu leci na ryjek? Ruda latwizna jestes i tyle. Facet wychodzi do pracy,pilnuhe budowy i po kilku msc juz szukasz przygod?

Może by się rozwiodła i próbowała pozbawić ojca praw rodzicielskich jak "bohaterka" co tu na forum niedawno była. A dlaczego tak robiła? "Bo ona nie chce się kisić w bloku z dziećmi" a nowy fagas miał odziedziczony dom po babci. Jeszcze by sie koleś nie rozmyślił zaszła w ciąże przed wspólnym mieszkaniem :-D
gość gość 08.05.18, 11:18

(4 - 4)
50%
Pokolenie ksiezniczek. Juz sama zasuwac nie musi,a i tak zle. Szkoda faceta
gość gość 08.05.18, 11:21

(4 - 1)
80%
U nas w Londynie tyle zarabiamy, że mamy czas dla siebie, dom budują nam ludzie, którzy przyjechali na zarobek. Pracujemy po 4-5h dziennie i nie musimy niczego sobie odmawiać, żeby coś mieć. Polecam Lodyn.
gość gość 08.05.18, 11:25

(2 - 1)
67%
gość
gość
gość
gość
Autorko,ale odpowiedz sobie i nam na pytanie. Czy bylabys szczesliwa gdyby twoj maz rzucil druga prace i olal budowe,a wracal o normalnej porze do domu?
A skąd się biorą rozwody? Chyba nie z nadmiaru kasy...tylko właśnie z braku czasu,powiem szczerze że szukam już atencji u innych niestety bo mąż nie ma dla nad czasu. Nie wspomnę już o intymności której od miesięcy nie ma.
a pomyslalas o tym,ze facet wracajac do domu leci na ryjek? Ruda latwizna jestes i tyle. Facet wychodzi do pracy,pilnuhe budowy i po kilku msc juz szukasz przygod?
Może by się rozwiodła i próbowała pozbawić ojca praw rodzicielskich jak "bohaterka" co tu na forum niedawno była. A dlaczego tak robiła? "Bo ona nie chce się kisić w bloku z dziećmi" a nowy fagas miał odziedziczony dom po babci. Jeszcze by sie koleś nie rozmyślił zaszła w ciąże przed wspólnym mieszkaniem :-D


Tamta to była zupełnie inna bajka. Co z tego, ze sie chciała wyprowadzać do nowego partnera?
gość gość 08.05.18, 11:39

(3 - 1)
75%
gość
gość
gość
Autorko,ale odpowiedz sobie i nam na pytanie. Czy bylabys szczesliwa gdyby twoj maz rzucil druga prace i olal budowe,a wracal o normalnej porze do domu?
A skąd się biorą rozwody? Chyba nie z nadmiaru kasy...tylko właśnie z braku czasu,powiem szczerze że szukam już atencji u innych niestety bo mąż nie ma dla nad czasu. Nie wspomnę już o intymności której od miesięcy nie ma.
a pomyslalas o tym,ze facet wracajac do domu leci na ryjek? Ruda latwizna jestes i tyle. Facet wychodzi do pracy,pilnuhe budowy i po kilku msc juz szukasz przygod?
nie pada. To pracoholik. Gdyby mógł to by nie spał. Tak jest od lat A teraz jeszcze gorzej. Żałuję że się zdecydowałam na dziecko
gość gość 08.05.18, 11:50

(4 - 4)
50%
gość
Pokolenie ksiezniczek. Juz sama zasuwac nie musi,a i tak zle. Szkoda faceta
dlatego myślę nad rozwodem. Po co ni mąż jak go wiecznie nie ma. Niech buduje on chciał tego domu nie ja. Mi starczy wynajem. Z dzieckiem będziemy żyć A nie martwić się codziennie gdzie on jest i co robi i o której wroci
gość gość 08.05.18, 11:52

(6 - 1)
86%
gość
gość
gość
Autorko,ale odpowiedz sobie i nam na pytanie. Czy bylabys szczesliwa gdyby twoj maz rzucil druga prace i olal budowe,a wracal o normalnej porze do domu?
A skąd się biorą rozwody? Chyba nie z nadmiaru kasy...tylko właśnie z braku czasu,powiem szczerze że szukam już atencji u innych niestety bo mąż nie ma dla nad czasu. Nie wspomnę już o intymności której od miesięcy nie ma.
Współczuję twemu mężowi :-/ On zasuwa by zapewnić dobre warunki rodzinie a ty sieroto mażesz sie bo nie możesz ogarnac siebie i małego dziecka :-/ I jeszcze na boki rozglądasz się...
Ale ja nie chciałam tego domu zrozum milion razy mu mówiłam Ale on jest uparty to jego marzenie nie moje!! W ogóle nie ma dla nad czasu, co mu z tego domu jak ja już nam dość takiego malzenstwa
gość gość 08.05.18, 11:53

(5 - 2)
71%
Gdzieś znikły wartości rodzinne. Ciągle tylko kasa i kasa. Nawet tutaj na forum widać. Nieważne,że dziecko ojca nie widzi-ważne,że będzie dom. Ale podejście. A potem ludzie się nie znają, mimo,że żyją latami że sobą,ale obok siebie. Ważne żeby facet przynosił kasę w zębach a nic innego się nie liczy. Ślub "upoważnia" do nie starania się,bo jak baba zdobyta,to już na zawsze...ehh. Ja się nie dziwię, Że autorka szuka pocieszenia. Ile można tak żyć?
gość gość 08.05.18, 12:01

(1 - 3)
25%
gość
gość
gość
gość
gość
Autorko,ale odpowiedz sobie i nam na pytanie. Czy bylabys szczesliwa gdyby twoj maz rzucil druga prace i olal budowe,a wracal o normalnej porze do domu?
A skąd się biorą rozwody? Chyba nie z nadmiaru kasy...tylko właśnie z braku czasu,powiem szczerze że szukam już atencji u innych niestety bo mąż nie ma dla nad czasu. Nie wspomnę już o intymności której od miesięcy nie ma.
a pomyslalas o tym,ze facet wracajac do domu leci na ryjek? Ruda latwizna jestes i tyle. Facet wychodzi do pracy,pilnuhe budowy i po kilku msc juz szukasz przygod?
Może by się rozwiodła i próbowała pozbawić ojca praw rodzicielskich jak "bohaterka" co tu na forum niedawno była. A dlaczego tak robiła? "Bo ona nie chce się kisić w bloku z dziećmi" a nowy fagas miał odziedziczony dom po babci. Jeszcze by sie koleś nie rozmyślił zaszła w ciąże przed wspólnym mieszkaniem :-D
Tamta to była zupełnie inna bajka. Co z tego, ze sie chciała wyprowadzać do nowego partnera?

Ta jęczy, ze facet haruje na dom. Tamta jęczała, ze kisi sie w bloku z dziećmi a maż niedorajda nie zapewnil im godnego życia (no bo to "obowiązek" tylko faceta utrzymywać dzieci wg. tamtej baby) i chciała go pozbawić praw rodzicielskich bo nowy partner miał dom po babci i tak jej byłby wygodne. Rozpacz ojca, który de facto straciłby normalny kontakt z dziećmi (wyprowadzka 400 km.) to dla niej był argument przeciwko facetowi :-/
Autorce wynajem wystarcza. Ale nie docenia tego, ze dom to jednak własny kat z którego nikt nie wyrzuci. I na starość jest zabezpieczeniem lepszym niż bycie na wynajmie. tym bardziej, że widać, iż autorka nie należy do pracowitych.
gość gość 08.05.18, 12:10

(1 - 1)
50%
gość
gość
gość
gość
gość
gość
Autorko,ale odpowiedz sobie i nam na pytanie. Czy bylabys szczesliwa gdyby twoj maz rzucil druga prace i olal budowe,a wracal o normalnej porze do domu?
A skąd się biorą rozwody? Chyba nie z nadmiaru kasy...tylko właśnie z braku czasu,powiem szczerze że szukam już atencji u innych niestety bo mąż nie ma dla nad czasu. Nie wspomnę już o intymności której od miesięcy nie ma.
a pomyslalas o tym,ze facet wracajac do domu leci na ryjek? Ruda latwizna jestes i tyle. Facet wychodzi do pracy,pilnuhe budowy i po kilku msc juz szukasz przygod?
Może by się rozwiodła i próbowała pozbawić ojca praw rodzicielskich jak "bohaterka" co tu na forum niedawno była. A dlaczego tak robiła? "Bo ona nie chce się kisić w bloku z dziećmi" a nowy fagas miał odziedziczony dom po babci. Jeszcze by sie koleś nie rozmyślił zaszła w ciąże przed wspólnym mieszkaniem :-D
Tamta to była zupełnie inna bajka. Co z tego, ze sie chciała wyprowadzać do nowego partnera?
Ta jęczy, ze facet haruje na dom. Tamta jęczała, ze kisi sie w bloku z dziećmi a maż niedorajda nie zapewnil im godnego życia (no bo to "obowiązek" tylko faceta utrzymywać dzieci wg. tamtej baby) i chciała go pozbawić praw rodzicielskich bo nowy partner miał dom po babci i tak jej byłby wygodne. Rozpacz ojca, który de facto straciłby normalny kontakt z dziećmi (wyprowadzka 400 km.) to dla niej był argument przeciwko facetowi :-/ Autorce wynajem wystarcza. Ale nie docenia tego, ze dom to jednak własny kat z którego nikt nie wyrzuci. I na starość jest zabezpieczeniem lepszym niż bycie na wynajmie. tym bardziej, że widać, iż autorka nie należy do pracowitych.


No tak, bo tamta powinna byc całe zycie uwiazana do byłego męża ;)
gość gość 08.05.18, 12:14

(3 - 2)
60%
gość
gość
Pokolenie ksiezniczek. Juz sama zasuwac nie musi,a i tak zle. Szkoda faceta
dlatego myślę nad rozwodem. Po co ni mąż jak go wiecznie nie ma. Niech buduje on chciał tego domu nie ja. Mi starczy wynajem. Z dzieckiem będziemy żyć A nie martwić się codziennie gdzie on jest i co robi i o której wroci

To bierz rozwód. Tylko nie wyciągaj później klasy od faceta. Żyj na wynajmie, alimenty tylko na dziecko i to w uzasadnionej wysokości. Sama piszesz, że jest tak od lat wiec skąd zdziwienie i pomysł, ze z budową będzie inaczej?!
gość gość 08.05.18, 12:16