Liczba pytań: 766868

Liczba odpowiedzi: 7162187

Kategoria: Dowolny temat
(8 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [06.05.2018]

Powiecie?

Jak wygląda wasz dzien z małym dzieckiem?
Mój wyglada tak,ze wstaje karmie małego i przebieram potem ja jem sniadanie ogladam tv chwilke potem myje sie ubieram idziemy na spacerek i wracamy znowu mały je mleczko i przebieranie.Ogarniam w domu,gotuje obiad,mąz wraca z pracy kąpiemy małego i idziemy spac.Zastanawiam się czemu matki są takie zmeczone?Narazie jestem na macierzynskim.Sprzątam całe mieszkanie wtedy kiedy maż ma wolne.Myślałam,ze macierzyństwo jest cięzkie,ale jest super :) Dodam,że mój mały ma 3 miesiące.To powiecie mamy jak wygląda wasz dzien?

Najlepsza odpowiedź
(4 - 0)
100%
Ja serio odpoczywalam w domu do roku. Pozniej juz bylo gorzej. Dziecko zrobilo sie bardzo aktywne,nic mie dalo sie z nim zrobic w domu, ciagle chcial mojej uwagi i towarzystwa,chwili sie sam nie pobawil. Jak to dziecko,ale dobrze jak to dziecko ma jeszcze kogos do towarzystwa poza mama,bo wysikac sie nie moglam zeby nie marudzil. Wyjscia to wyjscia do innych dzieci,na place,sale zabaw,jak przychodzili znajomi to z wieksza iloscia dzieci i juz mi te dzieci bokiem wychodzily :D babcie daleko i ciagle pracujace, maz w pracy,kolezanki tez w pracy a ja jak ta *** sama miedzy dziecmi. Po jakims czasie ta radosc zaczela zamieniac sie w frustracje. Syn po roku przestal spac w dzien i w ogole byl hardkor,bo nawet nie mialam 2 godzin by pobyc sama. Wstawal o 7 spac szedl po 22. Dziecko niezmordowane,budzil sie w nocy do 3 lat. Pozniej byl etap ze nie chcial wozka,wiec wyjscie do sklepu to byl dramat. Z ulga przywitalam przedszkole. Jak masz niemowle to zazwyczaj jest luzik. Dziecko jest jak lalka,przewiniesz,ubierzesz,polozysz spac,wsadzisz fo wozka i idziesz na spacer bez koniecznosci wynajmowania go z wozka i biegania po parku. Dziecku dasz pierś i idzie spac. Ponosisz i odlozysz. Male dzieci -maly problem.
gość  gość 06.05.2018


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
(0 - 1)
0%
sa zmeczone id..tko ,bo dziecko sie budzi wiele razy na mleko w nocy i musza karmic. naprawde tak tego nie ogarniasz, bezmozgu? nie kazdy ma spokojne dziecko, niektore nie chca spac,dra sie,maja kolki,nie mozna odejsc.
gość gość 06.05.18, 15:25

(1 - 0)
100%
gość
sa zmeczone id..tko ,bo dziecko sie budzi wiele razy na mleko w nocy i musza karmic. naprawde tak tego nie ogarniasz, bezmozgu? nie kazdy ma spokojne dziecko, niektore nie chca spac,dra sie,maja kolki,nie mozna odejsc.

Autorka tylko pyta ty b?uraku jeden.Po to jest forum p?ajacu.
gość Anna 06.05.18, 15:30

(0 - 0)
0%
gość
sa zmeczone id..tko ,bo dziecko sie budzi wiele razy na mleko w nocy i musza karmic. naprawde tak tego nie ogarniasz, bezmozgu? nie kazdy ma spokojne dziecko, niektore nie chca spac,dra sie,maja kolki,nie mozna odejsc.


Ale w Tobie duzo złosci ktos tu chłopa potrzebuje?:D albo i nie kto by Cie chciał haha.Po to jest forum zeby pytac nie wiesz id?iotko.

Ps.Nie słuchaj autorko takich d?ebilek :)
gość Anna 06.05.18, 15:31

(1 - 0)
100%
To poczekaj az dziecko bedzie starsze i zacznie byc bardziej aktywne niz teraz. Poza tym najbardziej meczy monotonia,bo ile mozna tylko zajmowac sie domem i z dzieckiem siedziec,a meza tylko w lozku widziec? Ze starszym synem tez mniej wiecej tak wygladal dzien,najgorzej jak ktos przychodzil ze swoimi dziecmi dodatkowo. Do macierzynstwa trzeba sie nadawac,by sie cieszyc z kazdej minuty.
gość gość 06.05.18, 15:32

(0 - 0)
0%
Wow i tak super,ze na spacery wychodzisz,bo mi by sie nie chciało...
gość gość 06.05.18, 15:36

(4 - 0)
100%
Ja serio odpoczywalam w domu do roku. Pozniej juz bylo gorzej. Dziecko zrobilo sie bardzo aktywne,nic mie dalo sie z nim zrobic w domu, ciagle chcial mojej uwagi i towarzystwa,chwili sie sam nie pobawil. Jak to dziecko,ale dobrze jak to dziecko ma jeszcze kogos do towarzystwa poza mama,bo wysikac sie nie moglam zeby nie marudzil. Wyjscia to wyjscia do innych dzieci,na place,sale zabaw,jak przychodzili znajomi to z wieksza iloscia dzieci i juz mi te dzieci bokiem wychodzily :D babcie daleko i ciagle pracujace, maz w pracy,kolezanki tez w pracy a ja jak ta *** sama miedzy dziecmi. Po jakims czasie ta radosc zaczela zamieniac sie w frustracje. Syn po roku przestal spac w dzien i w ogole byl hardkor,bo nawet nie mialam 2 godzin by pobyc sama. Wstawal o 7 spac szedl po 22. Dziecko niezmordowane,budzil sie w nocy do 3 lat. Pozniej byl etap ze nie chcial wozka,wiec wyjscie do sklepu to byl dramat. Z ulga przywitalam przedszkole. Jak masz niemowle to zazwyczaj jest luzik. Dziecko jest jak lalka,przewiniesz,ubierzesz,poloz ysz spac,wsadzisz fo wozka i idziesz na spacer bez koniecznosci wynajmowania go z wozka i biegania po parku. Dziecku dasz pierś i idzie spac. Ponosisz i odlozysz. Male dzieci -maly problem. Ja serio odpoczywalam w domu do roku. Pozniej juz bylo gorzej. Dziecko zrobilo sie bardzo aktywne,nic mie dalo sie z nim zrobic w domu, ciagle chcial mojej uwagi i towarzystwa,chwili sie sam nie pobawil. Jak to dziecko,ale dobrze jak to dziecko ma jeszcze kogos do towarzystwa poza mama,bo wysikac sie nie moglam zeby nie marudzil. Wyjscia to wyjscia do innych dzieci,na place,sale zabaw,jak przychodzili znajomi to z wieksza iloscia dzieci i juz mi te dzieci bokiem wychodzily :D babcie daleko i ciagle pracujace, maz w pracy,kolezanki tez w pracy a ja jak ta *** sama miedzy dziecmi. Po jakims czasie ta radosc zaczela zamieniac sie w frustracje. Syn po roku przestal spac w dzien i w ogole byl hardkor,bo nawet nie mialam 2 godzin by pobyc sama. Wstawal o 7 spac szedl po 22. Dziecko niezmordowane,budzil sie w nocy do 3 lat. Pozniej byl etap ze nie chcial wozka,wiec wyjscie do sklepu to byl dramat. Z ulga przywitalam przedszkole. Jak masz niemowle to zazwyczaj jest luzik. Dziecko jest jak lalka,przewiniesz,ubierzesz,polozysz spac,wsadzisz fo wozka i idziesz na spacer bez koniecznosci wynajmowania go z wozka i biegania po parku. Dziecku dasz pierś i idzie spac. Ponosisz i odlozysz. Male dzieci -maly problem.
gość gość 06.05.18, 16:01

(0 - 0)
0%
Ja też z dzieckiem do roku nie byłam zmęczona. Synek budził się raz w nocy na pierś. Bez większych problemów ogarniałem zakupy, spacer obiad. Po południu oglądaliśmy coś z mężem itp. Najtrudniej było jak miał 2-3 lata. Ciagle się nudził i trzebabyło nie tylko pilnować żeby czegoś sobie nie zrobił, co zabawiać, odpowiadać na setki pytań itp. Raz byliśmy u dziadka i mały się wyspinal na parapet w łazience i wziął dziadka żyletkę do golenia. Zaciął sobie twarz - na szczęście nie została blizna. I mimo że cały czas się pilnowało... dlatego to jest takie męczące, że non stop kontrola, na sekundę dziecka nie można spuścić z oka. Z niemowlęciem było o niebo łatwiej.
gość gość 06.05.18, 17:07

(0 - 0)
0%
gość
Ja też z dzieckiem do roku nie byłam zmęczona. Synek budził się raz w nocy na pierś. Bez większych problemów ogarniałem zakupy, spacer obiad. Po południu oglądaliśmy coś z mężem itp. Najtrudniej było jak miał 2-3 lata. Ciagle się nudził i trzebabyło nie tylko pilnować żeby czegoś sobie nie zrobił, co zabawiać, odpowiadać na setki pytań itp. Raz byliśmy u dziadka i mały się wyspinal na parapet w łazience i wziął dziadka żyletkę do golenia. Zaciął sobie twarz - na szczęście nie została blizna. I mimo że cały czas się pilnowało... dlatego to jest takie męczące, że non stop kontrola, na sekundę dziecka nie można spuścić z oka. Z niemowlęciem było o niebo łatwiej.
ja mam 1,5 roczne dziecko ktore sie wszedzie wspina,wszedzie wlazi, wrzuca rzeczy do toalety lub kosza na smieci,pisze po scianach... jak jestem sama w domu i staram sie cos ogarnac to jest problem,bo mlody znika z oczu i juz broi. Tylko biegam miedzy garami,dzieckiem,sprzataniem. Krecka mozna dostać
gość gość 06.05.18, 20:05