Liczba pytań: 766868

Liczba odpowiedzi: 7162192

Kategoria: Rodzeństwo
(68 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [28.04.2018]

Moj narzeczony z ktorym jestesmy razem od 3 lat chce miec wlasne dziecko

Mam 8-letnia corke z poprzedniego zwiazku,ktora moj obecny partner od lat traktuje jak swoje wlasne dziecko. Planujemy w tym roku slub i moj narzeczony mi powiedzial"ze po slubie na 100 proc bede z nim w ciazy,bo on uwaza,ze wspolne dziecko bardziej zatwierdzi nasze malzenstwo". Ja zdecydowanie nie chce wracac do nieprzespanych nocy,zabkowania,zupek,kup**k itd-teraz kiedy moje dziecko jest coraz bardziej samodzielne jest mi z tym wygodnie. Kocham swojego narzeczonego on kocha mnie,a moje dziecko to traktuje jak swoje wlasne,ale tez chcialby miec swoje dziecko. Zaznacze,ze dopiero od jakiegos miesiaca mu sie odmienilo,bo wczesniej nic nie wspominal o dziecku ze chce miec swoje wlasne. Co mam robic pozostac przy jednym dziecku i cieszyc sie wygodnym zyciem nawet kosztem zerwania zwiazku,czy ulec mezowi i urodzic mu dziecko po czym przez 18 lat byc nieszczesliwa,aby kogos zadowolic?

Najlepsza odpowiedź
(17 - 7)
71%
Teraz to juz go wcale nie rozumiem. Zeby jeszcze nie miał dzieci, ale ma trójkę. Dziwna sprawa. Obstawiam prowokacje tej od bękartów. Akurat w takim temacie wyskoczyła jak dżin z lampy.
gość  mama24h 28.04.2018


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
(13 - 9)
59%
Chyba jest logiczne że facet chce mieć własne dziecko,no jak ty sobie to wyobrażałam,że ktoś się dla ciebie poświęci? Jak nie chcesz być w ciąży to lepiej ślub odwołaj i daj chłopu rodzinę z kim innym założyć.
K-2 K-2   28.04.18, 22:29

(8 - 15)
35%
Bidny facet. Cudzego bękarta traktuje jak własne a jego narzeczona tępa wielce zdziwiona, ze taki ciepły, porządny facet chce mieć własne dziecko :-/
gość gość 28.04.18, 22:31

(11 - 8)
58%
"Wcześniej nic nie wspominał" - czyli przez te wszystkie miesiące nie rozmawialiście szczerze czego oczekiwaliście od życia?
To oczywiste że jeżeli facet jest w stanie akceptować cudze dziecko i z nim żyć, to chciałby też mieć swoje. Byłoby okropnie nie fair gdybyś Ty była spełniona jako matka a on całe życie wychowywał cudze dziecko. Albo z nim zerwij, albo się zgódź na dziecko - trzeciej drogi nie ma i musisz zadecydować co będzie dla ciebie ważniejsze - brak kolejnych dzieci czy brak jego w życiu. W razie czego akurat szukam fajnego faceta i jestem bez dzieci, za to z chęcią do urodzenia. Chętnie się zaopiekuję chłopem :)
Poza tym jakim cudem z jednym 8 letnim dzieckiem jesteś wygodnicka i szczęśliwa, a drugie by sprawiło że miałabyś 18 lat męki?
gość gość 28.04.18, 22:33

(5 - 5)
50%
K-2
Chyba jest logiczne że facet chce mieć własne dziecko,no jak ty sobie to wyobrażałam,że ktoś się dla ciebie poświęci? Jak nie chcesz być w ciąży to lepiej ślub odwołaj i daj chłopu rodzinę z kim innym założyć.
To by bylo latwe gdybysmy sie znali od miesiaca,ale sie znamy od lat,a mieszkamy ze soba tez od ponad roku czasu, moja corka sie bardzo przywiazala do niego,a on do niej i naprawde u mnie rozstanie bylo by bolesne i to psychicznie. Z drugiej strony to rozumiem jego,ze chce miec wlasne dziecko,tylko dlaczego nie mowil o tym od razy tylko dopiero od miesiaca zaczal o tym trabic,skoro od lat zna moje stanowisko w temacie dzieci
gość gość 28.04.18, 22:34

(4 - 9)
31%
Odmieniłoby mu się gdyby zawsze twierdził, ze nie chce mieć dzieci. Naturalnym jest, ze najpierw człowiek zakoch(u)je sie, spędza czas z ukochaną osobą, związek przeradza sie w coś trwałego, zauroczenie w miłość i wtedy zaczyna myśleć sie o dziecku. Ale co ty możesz o tym wiedzieć skoro masz bękarta bez prawdziwego ojca i nowy pan musi go zastępować.
gość gość 28.04.18, 22:35

(4 - 10)
29%
Autorka to wstrętna, roszczeniowa egoistka. Mogła znaleść takiego samego wybrakowańca jak ona z wpadkowym bachorem to by nie było problemu.
gość gość 28.04.18, 22:36

(8 - 6)
57%
gość
K-2
Chyba jest logiczne że facet chce mieć własne dziecko,no jak ty sobie to wyobrażałam,że ktoś się dla ciebie poświęci? Jak nie chcesz być w ciąży to lepiej ślub odwołaj i daj chłopu rodzinę z kim innym założyć.
To by bylo latwe gdybysmy sie znali od miesiaca,ale sie znamy od lat,a mieszkamy ze soba tez od ponad roku czasu, moja corka sie bardzo przywiazala do niego,a on do niej i naprawde u mnie rozstanie bylo by bolesne i to psychicznie. Z drugiej strony to rozumiem jego,ze chce miec wlasne dziecko,tylko dlaczego nie mowil o tym od razy tylko dopiero od miesiaca zaczal o tym trabic,skoro od lat zna moje stanowisko w temacie dzieci
w każdej chwili może się człowiekowi odmienić,instynkt przychodzi nagle czasem. Dobrze się zastanów czy masz prawo go unieszczęśliwiać tylko dlatego że twoja córka jest do niego przyzwyczajona,no sorry ale przejdzie jej. A jemu brak dziecka nie i zawsze będzie miał do ciebie pretensje.
K-2 K-2   28.04.18, 22:38

(9 - 7)
56%
gość
Bidny facet. Cudzego bękarta traktuje jak własne a jego narzeczona tępa wielce zdziwiona, ze taki ciepły, porządny facet chce mieć własne dziecko :-/
Tak i kobieta bedzie teraz musiala znowu drzec ryja z bolu na porodowce,zniszczyc sobie cialo ciaza,nieprzesypiac nocek,znosic kolki i inne "atrakcje" wieku niemowlecego,bo jasnie pan nie potrafil sie okreslic co chce na poczatku zwiazku,tylko dopiero teraz zachcialo mu sie "dzidzi". Prawda jest taka,ze dziecko wcale nie wzmacnia zwiazku jest wiele malzenstw,ktore przez dziecko sie rozpadly,a zawsze lepiej byc samotna matka z jednym dzieckiem,niz samotna matka z dwojka dzieci
gość gość 28.04.18, 22:38

(5 - 7)
42%
gość
gość
Bidny facet. Cudzego bękarta traktuje jak własne a jego narzeczona tępa wielce zdziwiona, ze taki ciepły, porządny facet chce mieć własne dziecko :-/
Tak i kobieta bedzie teraz musiala znowu drzec ryja z bolu na porodowce,zniszczyc sobie cialo ciaza,nieprzesypiac nocek,znosic kolki i inne "atrakcje" wieku niemowlecego,bo jasnie pan nie potrafil sie okreslic co chce na poczatku zwiazku,tylko dopiero teraz zachcialo mu sie "dzidzi". Prawda jest taka,ze dziecko wcale nie wzmacnia zwiazku jest wiele malzenstw,ktore przez dziecko sie rozpadly,a zawsze lepiej byc samotna matka z jednym dzieckiem,niz samotna matka z dwojka dzieci
to niech teraz nierzadnica sama wychowuje bękarta. Zrobi mu tylko przysługę
gość gość 28.04.18, 22:41

(6 - 5)
55%
gość
gość
Bidny facet. Cudzego bękarta traktuje jak własne a jego narzeczona tępa wielce zdziwiona, ze taki ciepły, porządny facet chce mieć własne dziecko :-/
Tak i kobieta bedzie teraz musiala znowu drzec ryja z bolu na porodowce,zniszczyc sobie cialo ciaza,nieprzesypiac nocek,znosic kolki i inne "atrakcje" wieku niemowlecego,bo jasnie pan nie potrafil sie okreslic co chce na poczatku zwiazku,tylko dopiero teraz zachcialo mu sie "dzidzi". Prawda jest taka,ze dziecko wcale nie wzmacnia zwiazku jest wiele malzenstw,ktore przez dziecko sie rozpadly,a zawsze lepiej byc samotna matka z jednym dzieckiem,niz samotna matka z dwojka dzieci

A kto jej każe rodzić? On powiedział ze chce, ona powiedziała ze nie chce. I są dwie opcje - albo zrywają, albo któreś z nich zmienia zdanie. Biorąc pod uwagę że facet już daje jej córce uczucia i pewnie pieniądze, jego brak dzieci będzie cholernie nie fair biorąc pod uwagę że ona już innemu facetowi dziecko urodziła.
gość gość 28.04.18, 22:42

(7 - 10)
41%
gość
gość
Bidny facet. Cudzego bękarta traktuje jak własne a jego narzeczona tępa wielce zdziwiona, ze taki ciepły, porządny facet chce mieć własne dziecko :-/
Tak i kobieta bedzie teraz musiala znowu drzec ryja z bolu na porodowce,zniszczyc sobie cialo ciaza,nieprzesypiac nocek,znosic kolki i inne "atrakcje" wieku niemowlecego,bo jasnie pan nie potrafil sie okreslic co chce na poczatku zwiazku,tylko dopiero teraz zachcialo mu sie "dzidzi". Prawda jest taka,ze dziecko wcale nie wzmacnia zwiazku jest wiele malzenstw,ktore przez dziecko sie rozpadly,a zawsze lepiej byc samotna matka z jednym dzieckiem,niz samotna matka z dwojka dzieci

Przeżyłam poród i wiem jedno. To jest nic w porównaniu z wyrzeczeniem jakim jest tolerowanie cudzego bachora. Jaśnie pan toleruje bękarta autorki, traktuje jak włąsne - to jest poświecenie. No ale bachor jakiegoś palanta to nie przeszkadza by tworzyć 'rodzinę" ale wspólne dziecko już tak :-/ Lepiej niech autorka go rzuci a facet znajdzie sobie porządną kobietę bez balastu i założy normalną, prawdziwą rodzinę. Bo w tej patchworkowej będzie tylko wykorzystywany przez wygodnicką autorkę.
gość gość 28.04.18, 22:42

(5 - 5)
50%
K-2
gość
K-2
Chyba jest logiczne że facet chce mieć własne dziecko,no jak ty sobie to wyobrażałam,że ktoś się dla ciebie poświęci? Jak nie chcesz być w ciąży to lepiej ślub odwołaj i daj chłopu rodzinę z kim innym założyć.
To by bylo latwe gdybysmy sie znali od miesiaca,ale sie znamy od lat,a mieszkamy ze soba tez od ponad roku czasu, moja corka sie bardzo przywiazala do niego,a on do niej i naprawde u mnie rozstanie bylo by bolesne i to psychicznie. Z drugiej strony to rozumiem jego,ze chce miec wlasne dziecko,tylko dlaczego nie mowil o tym od razy tylko dopiero od miesiaca zaczal o tym trabic,skoro od lat zna moje stanowisko w temacie dzieci
w każdej chwili może się człowiekowi odmienić,instynkt przychodzi nagle czasem. Dobrze się zastanów czy masz prawo go unieszczęśliwiać tylko dlatego że twoja córka jest do niego przyzwyczajona,no sorry ale przejdzie jej. A jemu brak dziecka nie i zawsze będzie miał do ciebie pretensje.
Watpie zeby jej tak latwo przeszlo tym bardziej,ze to juz 8-latka,a nie 2 letnie dziecko,ktore latwo zapomina. W sumie to mam do niego troche pretensje,ze tyle lat akceptowal fakt,ze nie chce miec wiecej dzieci,przywiazal moja corke do siebie tak,ze zaczela mowic do niego "tato",a nagle wyskoczyl "ze po slubie bede z nim w ciazy". Troche mi i corce zagral na emocjach-mogl od razu mowic czego chce
gość gość 28.04.18, 22:44

(4 - 4)
50%
gość
K-2
gość
K-2
Chyba jest logiczne że facet chce mieć własne dziecko,no jak ty sobie to wyobrażałam,że ktoś się dla ciebie poświęci? Jak nie chcesz być w ciąży to lepiej ślub odwołaj i daj chłopu rodzinę z kim innym założyć.
To by bylo latwe gdybysmy sie znali od miesiaca,ale sie znamy od lat,a mieszkamy ze soba tez od ponad roku czasu, moja corka sie bardzo przywiazala do niego,a on do niej i naprawde u mnie rozstanie bylo by bolesne i to psychicznie. Z drugiej strony to rozumiem jego,ze chce miec wlasne dziecko,tylko dlaczego nie mowil o tym od razy tylko dopiero od miesiaca zaczal o tym trabic,skoro od lat zna moje stanowisko w temacie dzieci
w każdej chwili może się człowiekowi odmienić,instynkt przychodzi nagle czasem. Dobrze się zastanów czy masz prawo go unieszczęśliwiać tylko dlatego że twoja córka jest do niego przyzwyczajona,no sorry ale przejdzie jej. A jemu brak dziecka nie i zawsze będzie miał do ciebie pretensje.
Watpie zeby jej tak latwo przeszlo tym bardziej,ze to juz 8-latka,a nie 2 letnie dziecko,ktore latwo zapomina. W sumie to mam do niego troche pretensje,ze tyle lat akceptowal fakt,ze nie chce miec wiecej dzieci,przywiazal moja corke do siebie tak,ze zaczela mowic do niego "tato",a nagle wyskoczyl "ze po slubie bede z nim w ciazy". Troche mi i corce zagral na emocjach-mogl od razu mowic czego chce
znajdź sobie jakiegoś bezpłodnego który będzie zadowolony ze masz jedno dziecko.
gość gość 28.04.18, 22:46

(10 - 7)
59%
Za moich czasów takie rozwalone życie mieli nieliczni, teraz jest moda na rozwody i rozstania, rodzina schodzi na psy, dzieci misza byv wychowywane przez przyszywanych wujków i miec przyrodnie rodzeństwo. I obowiązkowo widzenia z drugim rodzicem ustalane przez sąd. Współczuje zawsze takim rodzinom. Mam nadzieje ze mnie i moich dzieci to nie dotknie.
gość mama24h 28.04.18, 22:48

(5 - 5)
50%
gość
gość
gość
Bidny facet. Cudzego bękarta traktuje jak własne a jego narzeczona tępa wielce zdziwiona, ze taki ciepły, porządny facet chce mieć własne dziecko :-/
Tak i kobieta bedzie teraz musiala znowu drzec ryja z bolu na porodowce,zniszczyc sobie cialo ciaza,nieprzesypiac nocek,znosic kolki i inne "atrakcje" wieku niemowlecego,bo jasnie pan nie potrafil sie okreslic co chce na poczatku zwiazku,tylko dopiero teraz zachcialo mu sie "dzidzi". Prawda jest taka,ze dziecko wcale nie wzmacnia zwiazku jest wiele malzenstw,ktore przez dziecko sie rozpadly,a zawsze lepiej byc samotna matka z jednym dzieckiem,niz samotna matka z dwojka dzieci
Przeżyłam poród i wiem jedno. To jest nic w porównaniu z wyrzeczeniem jakim jest tolerowanie cudzego bachora. Jaśnie pan toleruje bękarta autorki, traktuje jak włąsne - to jest poświecenie. No ale bachor jakiegoś palanta to nie przeszkadza by tworzyć 'rodzinę" ale wspólne dziecko już tak :-/ Lepiej niech autorka go rzuci a facet znajdzie sobie porządną kobietę bez balastu i założy normalną, prawdziwą rodzinę. Bo w tej patchworkowej będzie tylko wykorzystywany przez wygodnicką autorkę.
Nie chodzi tylko o sam porod,tylko o 18 lat wychowywania i poswiecenia sie niechcianemu dzieciakowi,aby zadowolić faceta,ktory byc moze CELOWO odkładał wyznanie prawdy o tym,ze chce miec własne dziecko,bo wiedział,ze po latach bedzie jego partnerce i dziecku ciezko odejść od niego. Gdyby zrobił to lata wstecz autorka zapewne nie zakładała by tego tematu,bo na początku związku nie było by trudno jej go zostawić czy mu jej-teraz lata związku i wspolnego mieszkania ze soba to juz nie sa żarty i widac tutaj uczucie,a facet postąpił nie fair. Założę sie,ze jezeli autorka urodzi mu to dziecko to nawet palcem przy tym dziecku nie kiwnie
gość gość 28.04.18, 22:49

(3 - 3)
50%
gość
Autorka to wstrętna, roszczeniowa egoistka. Mogła znaleść takiego samego wybrakowańca jak ona z wpadkowym bachorem to by nie było problemu.
po co te wyzwiska?ludzie dzieciach też się wiążą,ale nie fair jest wg mnie działanie na zasadzie sorry ale mam już dziecko i więcej nie chcę.
K-2 K-2   28.04.18, 22:51

(6 - 6)
50%
K-2
gość
Autorka to wstrętna, roszczeniowa egoistka. Mogła znaleść takiego samego wybrakowańca jak ona z wpadkowym bachorem to by nie było problemu.
po co te wyzwiska?ludzie dzieciach też się wiążą,ale nie fair jest wg mnie działanie na zasadzie sorry ale mam już dziecko i więcej nie chcę.
A dlaczego nie fair? To co autorka ma sie męczyć z niechcianym dzieckiem,bo nie fair nie chcieć miec wiecej dzieci? Jej narzeczony namieszał jej w zyciu i tyle,bo gdyby od początku powiedział jakie ma plany to wogole nie zrodzilo by sie miedzy nimi uczucie takie jakie jest u ludzi po latach bycia razem
gość gość 28.04.18, 22:58

(7 - 6)
54%
gość
"Wcześniej nic nie wspominał" - czyli przez te wszystkie miesiące nie rozmawialiście szczerze czego oczekiwaliście od życia? To oczywiste że jeżeli facet jest w stanie akceptować cudze dziecko i z nim żyć, to chciałby też mieć swoje. Byłoby okropnie nie fair gdybyś Ty była spełniona jako matka a on całe życie wychowywał cudze dziecko. Albo z nim zerwij, albo się zgódź na dziecko - trzeciej drogi nie ma i musisz zadecydować co będzie dla ciebie ważniejsze - brak kolejnych dzieci czy brak jego w życiu. W razie czego akurat szukam fajnego faceta i jestem bez dzieci, za to z chęcią do urodzenia. Chętnie się zaopiekuję chłopem :) Poza tym jakim cudem z jednym 8 letnim dzieckiem jesteś wygodnicka i szczęśliwa, a drugie by sprawiło że miałabyś 18 lat męki?
Ale moj narzeczony ma juz swoje dzieci-jest dużo starszy ode mnie i ma trzy corki,wiec po co mu jeszcze czwarty jego dzieciak? Inaczej bym podeszła do tematu,gdyby wcale dzieci swoich nie mial,ale ma-gatunek i nazwisko juz dawno przedluzyl,wiec taki biedny to on nie jest
gość gość 28.04.18, 23:02

(7 - 5)
58%
gość
K-2
gość
Autorka to wstrętna, roszczeniowa egoistka. Mogła znaleść takiego samego wybrakowańca jak ona z wpadkowym bachorem to by nie było problemu.
po co te wyzwiska?ludzie dzieciach też się wiążą,ale nie fair jest wg mnie działanie na zasadzie sorry ale mam już dziecko i więcej nie chcę.
A dlaczego nie fair? To co autorka ma sie męczyć z niechcianym dzieckiem,bo nie fair nie chcieć miec wiecej dzieci? Jej narzeczony namieszał jej w zyciu i tyle,bo gdyby od początku powiedział jakie ma plany to wogole nie zrodzilo by sie miedzy nimi uczucie takie jakie jest u ludzi po latach bycia razem
narzeczony jest kawalerem 8 ma prawo do własnego dziecka tak samo jak i ona ma prawo do decyzji że dziecka nie chce. W tej sytuacji ja nie widzę innego wyjścia jak się rozstać bo cokolwiek się zrobi to będzie przymus.
K-2 K-2   28.04.18, 23:02

(9 - 5)
64%
gość
gość
"Wcześniej nic nie wspominał" - czyli przez te wszystkie miesiące nie rozmawialiście szczerze czego oczekiwaliście od życia? To oczywiste że jeżeli facet jest w stanie akceptować cudze dziecko i z nim żyć, to chciałby też mieć swoje. Byłoby okropnie nie fair gdybyś Ty była spełniona jako matka a on całe życie wychowywał cudze dziecko. Albo z nim zerwij, albo się zgódź na dziecko - trzeciej drogi nie ma i musisz zadecydować co będzie dla ciebie ważniejsze - brak kolejnych dzieci czy brak jego w życiu. W razie czego akurat szukam fajnego faceta i jestem bez dzieci, za to z chęcią do urodzenia. Chętnie się zaopiekuję chłopem :) Poza tym jakim cudem z jednym 8 letnim dzieckiem jesteś wygodnicka i szczęśliwa, a drugie by sprawiło że miałabyś 18 lat męki?
Ale moj narzeczony ma juz swoje dzieci-jest dużo starszy ode mnie i ma trzy corki,wiec po co mu jeszcze czwarty jego dzieciak? Inaczej bym podeszła do tematu,gdyby wcale dzieci swoich nie mial,ale ma-gatunek i nazwisko juz dawno przedluzyl,wiec taki biedny to on nie jest
coś ściemniasz teraz,od początku pisałaś jakby on bezdzietny był.
K-2 K-2   28.04.18, 23:04