Liczba pytań: 766868

Liczba odpowiedzi: 7162187

Kategoria: Staramy się
(32 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [28.04.2018]

Drugie a dwie sypialnie

Mam 32 lata, mąż 34 i jesteśmy rodzicami 4 letniego syna. Od jakiegoś czasu nieśmiało napomykamy czy by nie zacząć starać się o drugie dziecko. A że jesteśmy juz po 30, raczej teraz jest najlepszy moment. Problemem jest tylko trochę ograniczenie lokalowe - mamy mieszkanie z dwiema sypialniami, do tego salon a aneksem - 55 metrów. Mieszkanie jest dokładnie takie jakie chcieliśmy, do tego je wciąż spłacamy, wiec nie bardzo jest możliwość zmiany. Jeżeli byśmy się zdecydowali, co sugerujecie w dalszej perspektywie?
a) Wspólny pokój dla dzieci,
b) oddajemy dziecku sypialnię i przenosimy się do salonu, ewentualnie z jakąś ścianką działowa na kuchnię, ale to by nam masakrycznie ją zmniejszyło,
c) dać sobie spokój?

Najlepsza odpowiedź
(14 - 6)
70%
Zmienić mieszkanie na większe (szkoda, że nie myśleliście o tym, jak je kupowaliście, no chyba, że to dziecko to wpadka). Wspólny pokój to rozwiązanie na chwilę i mało komfortowe dla dzieci (różnica wieku), a spanie w salonie to jak dla mnie absurd po prostu.
gość  gość 28.04.2018


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
(5 - 6)
45%
my mamy podobna sytuacje, oddalismy dzieciom nasza wieksza sypialnie, dostosowalismy do nich,maja mnostwo miejsca, lozko pietrowe ktore uwielbiaja.My przenieslismy sie do pokoju syna, jest mniejszy,ale na sypialnie nadaje sie dobrze. Przez pierwsze 2 lata mlodszy i tak był z nami w pokoju i dopiero jak podrosł to zrobilismy remont i zamienilismy sypialnie.Nie widze powodu by spac w salonie i dlaczego dwoje dzieci nie moze dzielic pokoju
gość gość 28.04.18, 15:26

(4 - 3)
57%
gość
my mamy podobna sytuacje, oddalismy dzieciom nasza wieksza sypialnie, dostosowalismy do nich,maja mnostwo miejsca, lozko pietrowe ktore uwielbiaja.My przenieslismy sie do pokoju syna, jest mniejszy,ale na sypialnie nadaje sie dobrze. Przez pierwsze 2 lata mlodszy i tak był z nami w pokoju i dopiero jak podrosł to zrobilismy remont i zamienilismy sypialnie.Nie widze powodu by spac w salonie i dlaczego dwoje dzieci nie moze dzielic pokoju

Różnica wieku będzie około 5 lat - gdy starszy pójdzie do szkoły, młody będzie miał akurat bunt dwulatka. Tym gorzej jeżeli urodzi się dziewczynka - teraz to może nie problem, ale za parę lat zacznie się dojrzewanie i wstyd. Moja znajoma miała pokój z bratem w wieku 18 lat i to była jakaś masakra.
gość gość 28.04.18, 15:30

(3 - 6)
33%
gość
gość
my mamy podobna sytuacje, oddalismy dzieciom nasza wieksza sypialnie, dostosowalismy do nich,maja mnostwo miejsca, lozko pietrowe ktore uwielbiaja.My przenieslismy sie do pokoju syna, jest mniejszy,ale na sypialnie nadaje sie dobrze. Przez pierwsze 2 lata mlodszy i tak był z nami w pokoju i dopiero jak podrosł to zrobilismy remont i zamienilismy sypialnie.Nie widze powodu by spac w salonie i dlaczego dwoje dzieci nie moze dzielic pokoju
Różnica wieku będzie około 5 lat - gdy starszy pójdzie do szkoły, młody będzie miał akurat bunt dwulatka. Tym gorzej jeżeli urodzi się dziewczynka - teraz to może nie problem, ale za parę lat zacznie się dojrzewanie i wstyd. Moja znajoma miała pokój z bratem w wieku 18 lat i to była jakaś masakra.
ja takie dramaty tylko tutaj czytam.Poza tym nie ma czegos takiego jak bunt 2 latka, dzieci rosna i maja swoj charakter,ktory okazuja. Dziecko mozna przeniesc do pokoju brata kiedy do tego dorosnie,nikt nie mowi ze trzeba to robic szybko, Poza tym nie wiem jak jest u innych w domach,ale u nas w sypialni sie spi,a zycie toczy sie w salonie,kuchni i td,wiec dla mnie nie ma znaczenia gdzie to lozko bedzie stalo.
gość gość 28.04.18, 15:38

(14 - 6)
70%
Zmienić mieszkanie na większe (szkoda, że nie myśleliście o tym, jak je kupowaliście, no chyba, że to dziecko to wpadka). Wspólny pokój to rozwiązanie na chwilę i mało komfortowe dla dzieci (różnica wieku), a spanie w salonie to jak dla mnie absurd po prostu. Zmienić mieszkanie na większe (szkoda, że nie myśleliście o tym, jak je kupowaliście, no chyba, że to dziecko to wpadka). Wspólny pokój to rozwiązanie na chwilę i mało komfortowe dla dzieci (różnica wieku), a spanie w salonie to jak dla mnie absurd po prostu.
gość gość 28.04.18, 15:39

(2 - 2)
50%
gość
Zmienić mieszkanie na większe (szkoda, że nie myśleliście o tym, jak je kupowaliście, no chyba, że to dziecko to wpadka). Wspólny pokój to rozwiązanie na chwilę i mało komfortowe dla dzieci (różnica wieku), a spanie w salonie to jak dla mnie absurd po prostu.

Mieszkanie kupiliśmy zaraz po ślubie, zawsze planowaliśmy tylko jedno dziecko ale teraz czujemy że dalibyśmy radę z dwójką, szczególnie że udało nam się zwiększyć zarobki przez ostatnich parę lat.
Staramy się kombinować z tym mieszkaniem które mamy, bo w remont i dostosowanie go idealnie pod nas zajęło nam mnóstwo kasy, czasu i serca i jest dokładnie takie jak zawsze chcieliśmy. Poza tym sprzedaż mieszkania na którym ciąży kredyt i wzięcie kredytu na kolejne wydaje się ciężkie od strony prawnej...
gość gość 28.04.18, 15:43

(0 - 0)
0%
Wg mnie z czasem b.
gość gość 28.04.18, 16:06

(1 - 3)
25%
gość
my mamy podobna sytuacje, oddalismy dzieciom nasza wieksza sypialnie, dostosowalismy do nich,maja mnostwo miejsca, lozko pietrowe ktore uwielbiaja.My przenieslismy sie do pokoju syna, jest mniejszy,ale na sypialnie nadaje sie dobrze. Przez pierwsze 2 lata mlodszy i tak był z nami w pokoju i dopiero jak podrosł to zrobilismy remont i zamienilismy sypialnie.Nie widze powodu by spac w salonie i dlaczego dwoje dzieci nie moze dzielic pokoju
dlatego że nie będzie mógł przyprowadzić kolegów lub dziewczyny bo w jego pokoju będzie rodzeństwo. Taka dziwna moda na te bloki
gość gość 28.04.18, 16:07

(2 - 2)
50%
gość
gość
gość
my mamy podobna sytuacje, oddalismy dzieciom nasza wieksza sypialnie, dostosowalismy do nich,maja mnostwo miejsca, lozko pietrowe ktore uwielbiaja.My przenieslismy sie do pokoju syna, jest mniejszy,ale na sypialnie nadaje sie dobrze. Przez pierwsze 2 lata mlodszy i tak był z nami w pokoju i dopiero jak podrosł to zrobilismy remont i zamienilismy sypialnie.Nie widze powodu by spac w salonie i dlaczego dwoje dzieci nie moze dzielic pokoju
Różnica wieku będzie około 5 lat - gdy starszy pójdzie do szkoły, młody będzie miał akurat bunt dwulatka. Tym gorzej jeżeli urodzi się dziewczynka - teraz to może nie problem, ale za parę lat zacznie się dojrzewanie i wstyd. Moja znajoma miała pokój z bratem w wieku 18 lat i to była jakaś masakra.
ja takie dramaty tylko tutaj czytam.Poza tym nie ma czegos takiego jak bunt 2 latka, dzieci rosna i maja swoj charakter,ktory okazuja. Dziecko mozna przeniesc do pokoju brata kiedy do tego dorosnie,nikt nie mowi ze trzeba to robic szybko, Poza tym nie wiem jak jest u innych w domach,ale u nas w sypialni sie spi,a zycie toczy sie w salonie,kuchni i td,wiec dla mnie nie ma znaczenia gdzie to lozko bedzie stalo.
w innych formach dzieci zapraszają kolegów do swojego pokolenia już a nie kuchni czy pokoju dziennego.
gość gość 28.04.18, 16:09

(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
gość
my mamy podobna sytuacje, oddalismy dzieciom nasza wieksza sypialnie, dostosowalismy do nich,maja mnostwo miejsca, lozko pietrowe ktore uwielbiaja.My przenieslismy sie do pokoju syna, jest mniejszy,ale na sypialnie nadaje sie dobrze. Przez pierwsze 2 lata mlodszy i tak był z nami w pokoju i dopiero jak podrosł to zrobilismy remont i zamienilismy sypialnie.Nie widze powodu by spac w salonie i dlaczego dwoje dzieci nie moze dzielic pokoju
Różnica wieku będzie około 5 lat - gdy starszy pójdzie do szkoły, młody będzie miał akurat bunt dwulatka. Tym gorzej jeżeli urodzi się dziewczynka - teraz to może nie problem, ale za parę lat zacznie się dojrzewanie i wstyd. Moja znajoma miała pokój z bratem w wieku 18 lat i to była jakaś masakra.
ja takie dramaty tylko tutaj czytam.Poza tym nie ma czegos takiego jak bunt 2 latka, dzieci rosna i maja swoj charakter,ktory okazuja. Dziecko mozna przeniesc do pokoju brata kiedy do tego dorosnie,nikt nie mowi ze trzeba to robic szybko, Poza tym nie wiem jak jest u innych w domach,ale u nas w sypialni sie spi,a zycie toczy sie w salonie,kuchni i td,wiec dla mnie nie ma znaczenia gdzie to lozko bedzie stalo.
w innych domach dzieci zapraszają kolegów do swojego pokojua nie do kuchni czy pokoju dziennego.
gość gość 28.04.18, 16:10

(5 - 4)
56%
Ja bym zrezygnowała z sypialni, zeby dzieci miały dwa osobne pokoje. Wiele osob ma ten problem i ostatecznie zawsze sie to tak kończy. Dzieci w wieku szkolnym potrzebują juz swoich pokojów. Nawet zeby zaprosić kolegę i nie męczyć sie z maluchem w 1 pokoju.
gość gość 28.04.18, 16:16

(3 - 1)
75%
Ja bym wybrala opcje C :d... Ale bedac na twoim miejscu,gdybym czula,ze chce miec drugie dziecko to opcje b,bo nie wyobrazam sobie,zeby starsze dziecko mialo by sie nie wysypiac do szkoly czy przedszkola,bo maluch by plakal po nocach,takze wspolny pokoj dzieci odpada u mnie. A ty rob jak chcesz
gość Pro single mama 28.04.18, 16:28

(2 - 2)
50%
gość
gość
gość
my mamy podobna sytuacje, oddalismy dzieciom nasza wieksza sypialnie, dostosowalismy do nich,maja mnostwo miejsca, lozko pietrowe ktore uwielbiaja.My przenieslismy sie do pokoju syna, jest mniejszy,ale na sypialnie nadaje sie dobrze. Przez pierwsze 2 lata mlodszy i tak był z nami w pokoju i dopiero jak podrosł to zrobilismy remont i zamienilismy sypialnie.Nie widze powodu by spac w salonie i dlaczego dwoje dzieci nie moze dzielic pokoju
Różnica wieku będzie około 5 lat - gdy starszy pójdzie do szkoły, młody będzie miał akurat bunt dwulatka. Tym gorzej jeżeli urodzi się dziewczynka - teraz to może nie problem, ale za parę lat zacznie się dojrzewanie i wstyd. Moja znajoma miała pokój z bratem w wieku 18 lat i to była jakaś masakra.
ja takie dramaty tylko tutaj czytam.Poza tym nie ma czegos takiego jak bunt 2 latka, dzieci rosna i maja swoj charakter,ktory okazuja. Dziecko mozna przeniesc do pokoju brata kiedy do tego dorosnie,nikt nie mowi ze trzeba to robic szybko, Poza tym nie wiem jak jest u innych w domach,ale u nas w sypialni sie spi,a zycie toczy sie w salonie,kuchni i td,wiec dla mnie nie ma znaczenia gdzie to lozko bedzie stalo.

u mnie w domu było tak,że różnica między braćmi była 4 letnia i jak starszy przyprowadzał dziewczynę albo kolegów to młodszy spał w kuchni albo w łazience! nie żartuje. Ale zaraz będzie "a co rodzice, nie było ich?" A starzy mówili "no nie wygonimy przecież kolegów".
Masakra, nas 3 i 2 pokoje, klita, całe życie...zero zmian. Dobrze, że już tam nie mieszkam, to był horror.
gość gość 28.04.18, 17:55

(3 - 3)
50%
Boże bardziej przykre jest to, że w Polsce człowiek haruje, bierze kredyty, a zostaje ze spłatą na 30 lat w małej klitce na IV piętrze w bloku z mężem i 2 dzieci...
gość gość 28.04.18, 17:57

(3 - 2)
60%
gość
Boże bardziej przykre jest to, że w Polsce człowiek haruje, bierze kredyty, a zostaje ze spłatą na 30 lat w małej klitce na IV piętrze w bloku z mężem i 2 dzieci...
najbardziej przykre jest to że ludzie uważają to za luksów a jak ktoś chce dom to dobre mamy zaraz szydzą i śmieją się że ktoś wyżej sra niż *** ma bo chce mieć dom zamiast 2 pokoi
gość gość 28.04.18, 18:15

(3 - 4)
43%
Ja bym oddala pokoj dziecku, po mniej wiecej 2 latach. Bo i tak na poczatku bedzie z wami w sypialni. Tak jak ktos napisal w sypialni sie tylko spi. Kupilabym dobra kanape rozkladana i jak dzieci by szly spac tp wtedy rozkladacie i macie sypialnie. Dzieci potrzebuja swojej przestrzeni na zabawe, nauke itd
gość gość 28.04.18, 18:18

(0 - 2)
0%
gość
gość
Boże bardziej przykre jest to, że w Polsce człowiek haruje, bierze kredyty, a zostaje ze spłatą na 30 lat w małej klitce na IV piętrze w bloku z mężem i 2 dzieci...
najbardziej przykre jest to że ludzie uważają to za luksów a jak ktoś chce dom to dobre mamy zaraz szydzą i śmieją się że ktoś wyżej sra niż *** ma bo chce mieć dom zamiast 2 pokoi
zgadzam się. Mieszkałam w bloku 30 lat. Nigdy więcej. Ciasno,chińscy sasiedzi,pretensje. Spielismy się i mamy 120m dom-może nie pałac Ale lepsze niż 50m klitka w bloku...
gość gość 28.04.18, 18:19

(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
Boże bardziej przykre jest to, że w Polsce człowiek haruje, bierze kredyty, a zostaje ze spłatą na 30 lat w małej klitce na IV piętrze w bloku z mężem i 2 dzieci...
najbardziej przykre jest to że ludzie uważają to za luksów a jak ktoś chce dom to dobre mamy zaraz szydzą i śmieją się że ktoś wyżej sra niż *** ma bo chce mieć dom zamiast 2 pokoi
zgadzam się. Mieszkałam w bloku 30 lat. Nigdy więcej. Ciasno,chińscy sasiedzi,pretensje. Spielismy się i mamy 120m dom-może nie pałac Ale lepsze niż 50m klitka w bloku...
* chamscy sasiedzi
gość gość 28.04.18, 18:21

(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
gość
Boże bardziej przykre jest to, że w Polsce człowiek haruje, bierze kredyty, a zostaje ze spłatą na 30 lat w małej klitce na IV piętrze w bloku z mężem i 2 dzieci...
najbardziej przykre jest to że ludzie uważają to za luksów a jak ktoś chce dom to dobre mamy zaraz szydzą i śmieją się że ktoś wyżej sra niż *** ma bo chce mieć dom zamiast 2 pokoi
zgadzam się. Mieszkałam w bloku 30 lat. Nigdy więcej. Ciasno,chińscy sasiedzi,pretensje. Spielismy się i mamy 120m dom-może nie pałac Ale lepsze niż 50m klitka w bloku...
* chamscy sasiedzi
ja w bloku wytrzymałam miesiąc. Pochodzę z domu 300 metrowego. Blok to nie dla mnie
gość gość 28.04.18, 18:33

(3 - 2)
60%
Dziewczyny czy wy tak na codzien w zyciu uzywacie mozgu czy tylko kierujecie sie popedem by naplodzic jak najwiecej dzieci jak to te najbiedniejsze plemiona w Afryce?
gość gość 28.04.18, 18:41

(4 - 7)
36%
Ja tu problemu nie widzę. Macie w sumie 3 pokoje. My mamy dwa nieduże mieszkanie niecałe 40 m2 ale dziecko na osobny pokój. Jest jeszcze drugi mówimy na to nasz pokój. W dzień pełni funkcję salonu, a w nocy naszej sypialni. Gdyby pojawiło się drugie dziecko wstawiaamy łóżko piętrowe w pokoju dzieci robimy male przemeblowanie i juz . Nie wiem gdzie Wy widzicie problem?
gość gość 28.04.18, 19:51

12