Liczba pytań: 766868

Liczba odpowiedzi: 7162187

Kategoria: Staramy się
(58 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [02.04.2018]

Czy pozbyc sie kota starajac sie o drugie dziecko?

Opiekujemy sie kotem czesciowo udomowionym. Ostatnio tesciowa nastraszyla mnie tym,ze kobiety w ciazy lub starajace sie o dziecko powinny unikac kontaktu z kotami. Na ile jest to prawda nie wiem. Co radzicie nadal troszczyc sie o kota,czy moze oddac w dobre rece?

Najlepsza odpowiedź
(36 - 4)
90%
Bzdury i gusla. Zaszczep kota i tyle. Wiele ludzi uwaza,ze koty sa grozns dla ciazy ze wzgledu na toksoplazme. Ale jesli nie bylas trzymana pod kloszem i mialas kontakt z przyroda to pewnie juz mialas tego pierwotniaka,ktory jest calkowicie nie grozny dla ludzi. W ciazy moze wywołać komplikacje,alw robia badania,da sie wyleczyc. Takze najlepiej zaniesc kota do weterynarza i kuwete niech maz wymienia ze wzgledu na te i inne zarazki. Tez mam kota w domu i wszyscy zdrowi
gość  gość 02.04.2018


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
(17 - 2)
89%
Oczywiscie ze oddac. Kota, tesciowa, a przede wszystkim- starsze dziecko, bo to starsze dzieci najczesciej utrudniaja poczecie mlodszych.
gość gość 02.04.18, 14:49

(36 - 4)
90%
Bzdury i gusla. Zaszczep kota i tyle. Wiele ludzi uwaza,ze koty sa grozns dla ciazy ze wzgledu na toksoplazme. Ale jesli nie bylas trzymana pod kloszem i mialas kontakt z przyroda to pewnie juz mialas tego pierwotniaka,ktory jest calkowicie nie grozny dla ludzi. W ciazy moze wywołać komplikacje,alw robia badania,da sie wyleczyc. Takze najlepiej zaniesc kota do weterynarza i kuwete niech maz wymienia ze wzgledu na te i inne zarazki. Tez mam kota w domu i wszyscy zdrowi Bzdury i gusla. Zaszczep kota i tyle. Wiele ludzi uwaza,ze koty sa grozns dla ciazy ze wzgledu na toksoplazme. Ale jesli nie bylas trzymana pod kloszem i mialas kontakt z przyroda to pewnie juz mialas tego pierwotniaka,ktory jest calkowicie nie grozny dla ludzi. W ciazy moze wywołać komplikacje,alw robia badania,da sie wyleczyc. Takze najlepiej zaniesc kota do weterynarza i kuwete niech maz wymienia ze wzgledu na te i inne zarazki. Tez mam kota w domu i wszyscy zdrowi
gość gość 02.04.18, 15:02

(3 - 24)
11%
gość
Oczywiscie ze oddac. Kota, tesciowa, a przede wszystkim- starsze dziecko, bo to starsze dzieci najczesciej utrudniaja poczecie mlodszych.
Jak nie wiesz jak odpisac autorce to nie odpisuj wcale,bo koty roznosza toksoplazmoze,ktora moze byc nawet przyczyna poronienia. Mnie polozna to na caly okres ciazy zakazala wogole czyscic kotu kuwete(robil to maz i starszy syn) oraz moj kontakt z kotem musial byc ograniczony do minimum. Guzik sie znasz a odpisujesz z ironia :/. Dodam,ze moj kot jest domowym kotem,a z takim pol-dzikusem co ma autorka to ryzyko jest jeszcze wieksze. Autorko jezeli serio staracie sie o drugie malenstwo to faktycznie rozwazcie oddanie kota w dobre rece. Wiele osob z checia by wzielo kociaka,a ty nie bedziesz sie stresowac,czy kot nie rozniosl np jakies bakterii w okresie,kiedy staracie sie o dziecko. Druga sprawa,jezeli kot jest tylko czesciowo udomowiony tzn,ze jeszcze sie do was nie przywiazal
gość gość 02.04.18, 15:02

(1 - 0)
100%
gość
gość
Oczywiscie ze oddac. Kota, tesciowa, a przede wszystkim- starsze dziecko, bo to starsze dzieci najczesciej utrudniaja poczecie mlodszych.
Jak nie wiesz jak odpisac autorce to nie odpisuj wcale,bo koty roznosza toksoplazmoze,ktora moze byc nawet przyczyna poronienia. Mnie polozna to na caly okres ciazy zakazala wogole czyscic kotu kuwete(robil to maz i starszy syn) oraz moj kontakt z kotem musial byc ograniczony do minimum. Guzik sie znasz a odpisujesz z ironia :/. Dodam,ze moj kot jest domowym kotem,a z takim pol-dzikusem co ma autorka to ryzyko jest jeszcze wieksze. Autorko jezeli serio staracie sie o drugie malenstwo to faktycznie rozwazcie oddanie kota w dobre rece. Wiele osob z checia by wzielo kociaka,a ty nie bedziesz sie stresowac,czy kot nie rozniosl np jakies bakterii w okresie,kiedy staracie sie o dziecko. Druga sprawa,jezeli kot jest tylko czesciowo udomowiony tzn,ze jeszcze sie do was nie przywiazal
No wlasnie ten kot tylko przychodzi po jedzenie,czasami troche z nami posiedzi,ale jest bardzo plochliwy. Wystarczy jakis gwaltowny ruch,albo wlacze np blender to zaraz ucieka,chowa sie pod stol itp. Faktycznie kot jeszcze sie do nas nie przywiazal. Wiele razy widzialam jak lapie szczury,dlatego strach jest,ze kot jednak "podzieli sie" zarazkami. Dodatkowo nie wiadomo co robi po nocach-koty ponoc lubia dlugie wedrowki. Ryzyko jest,dlatego ja postanowilam nie oddawac kota,ale nie chce miec z kotem zadnego bliskiego kontaktu,jak cos to maz go bedzie karmil albo starsza corka
gość gość 02.04.18, 15:08

(3 - 8)
27%
gość
Bzdury i gusla. Zaszczep kota i tyle. Wiele ludzi uwaza,ze koty sa grozns dla ciazy ze wzgledu na toksoplazme. Ale jesli nie bylas trzymana pod kloszem i mialas kontakt z przyroda to pewnie juz mialas tego pierwotniaka,ktory jest calkowicie nie grozny dla ludzi. W ciazy moze wywołać komplikacje,alw robia badania,da sie wyleczyc. Takze najlepiej zaniesc kota do weterynarza i kuwete niech maz wymienia ze wzgledu na te i inne zarazki. Tez mam kota w domu i wszyscy zdrowi
Dla doroslego czlowieka moze i nie jest grozny,ale dla dziecka rozwijajacego sie w lonie matki owszem moze byc nawet przyczyna poronienia,a nawet dziecko moze sie urodzic slepe(poczytaj sobie o tym na wujkach google). Ja bym serio albo oddala kota na miejscu autorki albo bym z nim ograniczyla kontakt do niezbednego minimum
gość gość 02.04.18, 15:11

(3 - 6)
33%
Do tej co twierdzi,ze toksoplazmoza jest niegrozna. To dlaczego lekarze zalecaja kobietom badania(nawet przed sama ciaza,tym co sie staraja o dziecko) na obecnosc toksoplazmozy?. Dlaczego ja bedac w ciazy w UK mialam badania pod tym katem,dlaczego w poradnikach medycznych dla kobiet w ciazy sa rady,aby ograniczyly lub unikaly kontaktu z kotami? Czekam na odpowiedz
gość gość 02.04.18, 15:15

(3 - 0)
100%
gość
gość
Bzdury i gusla. Zaszczep kota i tyle. Wiele ludzi uwaza,ze koty sa grozns dla ciazy ze wzgledu na toksoplazme. Ale jesli nie bylas trzymana pod kloszem i mialas kontakt z przyroda to pewnie juz mialas tego pierwotniaka,ktory jest calkowicie nie grozny dla ludzi. W ciazy moze wywołać komplikacje,alw robia badania,da sie wyleczyc. Takze najlepiej zaniesc kota do weterynarza i kuwete niech maz wymienia ze wzgledu na te i inne zarazki. Tez mam kota w domu i wszyscy zdrowi
Dla doroslego czlowieka moze i nie jest grozny,ale dla dziecka rozwijajacego sie w lonie matki owszem moze byc nawet przyczyna poronienia,a nawet dziecko moze sie urodzic slepe(poczytaj sobie o tym na wujkach google). Ja bym serio albo oddala kota na miejscu autorki albo bym z nim ograniczyla kontakt do niezbednego minimum
czytalam ,rozmawialam o tym z lekarzem w ciazy,mialam badania i poczynilam wszystkie niezbedne kroki by nie narazac sie na ryzyko. Z internetu zbyt wiele sie nie dowiesz,bo informacje w nim zazwyczaj sa przesadzone i rzadko kiedy specjalistyczne. Raczej kopiowane ze strony na stronę te same brednie. Kiedys tez czesto szukalam odpowiedzi w google,ale lekarz mnie uswiadomil ze to wkrecanie sobie paranoi
gość gość 02.04.18, 15:19

(3 - 1)
75%
gość
Do tej co twierdzi,ze toksoplazmoza jest niegrozna. To dlaczego lekarze zalecaja kobietom badania(nawet przed sama ciaza,tym co sie staraja o dziecko) na obecnosc toksoplazmozy?. Dlaczego ja bedac w ciazy w UK mialam badania pod tym katem,dlaczego w poradnikach medycznych dla kobiet w ciazy sa rady,aby ograniczyly lub unikaly kontaktu z kotami? Czekam na odpowiedz
dziwne,bo ja w uk nie miałam badan na tokso bo nie sa refundowane. Poza tym w ciazy robi sie tez 100 innych badan,profilaktycznie by wykluczyc ryzyko i wykryc przyczyne wad ciazy w miare wczesnie. Wyżej napisalam przeciez ze jesli kobieta zarazi sie tokso w ciazy to mozna leczyc,tak samo jak e coli
gość gość 02.04.18, 15:21

(9 - 2)
82%
Pamiętaj, w ciąży nie można farbować włosów, jeść majonezu, ani patrzeć przez dziurkę od klucza.
Kwestia tych kotów to wyolbrzymiana paranoja, nie musisz oddawać tego kota. Im mniej się będziesz tymi miejskimi legendami przejmować, tym zdrowiej na tym wyjdziesz
gość gość 02.04.18, 15:21

(4 - 1)
80%
gość
Pamiętaj, w ciąży nie można farbować włosów, jeść majonezu, ani patrzeć przez dziurkę od klucza. Kwestia tych kotów to wyolbrzymiana paranoja, nie musisz oddawać tego kota. Im mniej się będziesz tymi miejskimi legendami przejmować, tym zdrowiej na tym wyjdziesz
dokładnie.
gość gość 02.04.18, 15:24

(2 - 13)
13%
gość
Pamiętaj, w ciąży nie można farbować włosów, jeść majonezu, ani patrzeć przez dziurkę od klucza. Kwestia tych kotów to wyolbrzymiana paranoja, nie musisz oddawać tego kota. Im mniej się będziesz tymi miejskimi legendami przejmować, tym zdrowiej na tym wyjdziesz
Farbowanie wlosow-szkodliwe w ciazy. Jedzenie majonezu,niekoniecznie-tutaj chodzi o zakazenie salmonella,ale jezeli trzymamy majonez w odpowiednich warunkach to ryzyka nie ma. Patrzenie przez dziurke od klucza to zwykly zabobon. Widzisz w 5 minut pokonalam twoja ironie. A kontakty z kotami w okresie ciazy i starania sie i dziecko nalezy mocno ograniczyc
gość gość 02.04.18, 15:27

(3 - 16)
16%
Ja bym oddala kota w dobre rece i tyle. Nie sluchaj sie milosniczek zwierzat,bo dziecko powinno byc wazniejsze od zwierzecia. Taka prawda,ze czlowiek jest jedynym stworzeniem,ktory czesto bardziej sie troszczy o cudzy gatunek niz o swoj wlasny. Czy widzialas lwa,ktory bardziej sie troszczy o czlowieka,niz o swoje mlode? Albo kota,czy psa,krowe,pajaka itp? NIE-kazda samica z danego gatunku najbardziej troszczy sie o swoj gatunek. Tylko czlowiek taki glupi(oczywiscie nie wszyscy),ze woli powiedziec "ze bardziej go obchodzi pies czy kot niz drugi czlowiek".
gość gość 02.04.18, 15:33

(5 - 2)
71%
gość
gość
Pamiętaj, w ciąży nie można farbować włosów, jeść majonezu, ani patrzeć przez dziurkę od klucza. Kwestia tych kotów to wyolbrzymiana paranoja, nie musisz oddawać tego kota. Im mniej się będziesz tymi miejskimi legendami przejmować, tym zdrowiej na tym wyjdziesz
Farbowanie wlosow-szkodliwe w ciazy. Jedzenie majonezu,niekoniecznie-tutaj chodzi o zakazenie salmonella,ale jezeli trzymamy majonez w odpowiednich warunkach to ryzyka nie ma. Patrzenie przez dziurke od klucza to zwykly zabobon. Widzisz w 5 minut pokonalam twoja ironie. A kontakty z kotami w okresie ciazy i starania sie i dziecko nalezy mocno ograniczyc


Przeciwnie, w 5 minut potwierdziłaś portret typowej osoby, która obawia się kotów w ciąży ;)
gość gość 02.04.18, 15:34

(1 - 7)
13%
gość
gość
gość
Pamiętaj, w ciąży nie można farbować włosów, jeść majonezu, ani patrzeć przez dziurkę od klucza. Kwestia tych kotów to wyolbrzymiana paranoja, nie musisz oddawać tego kota. Im mniej się będziesz tymi miejskimi legendami przejmować, tym zdrowiej na tym wyjdziesz
Farbowanie wlosow-szkodliwe w ciazy. Jedzenie majonezu,niekoniecznie-tutaj chodzi o zakazenie salmonella,ale jezeli trzymamy majonez w odpowiednich warunkach to ryzyka nie ma. Patrzenie przez dziurke od klucza to zwykly zabobon. Widzisz w 5 minut pokonalam twoja ironie. A kontakty z kotami w okresie ciazy i starania sie i dziecko nalezy mocno ograniczyc
Przeciwnie, w 5 minut potwierdziłaś portret typowej osoby, która obawia się kotów w ciąży ;)
Nie kotow,tylko toksoplazmozy inteligencie. Kobiety w ciazy nie boja sie kotow jako takich,tylko boja sie tej choroby,ktora moze byc przyczyna poronienia. Oczywiscie nie wszystkie sie boja zakazenia,zeby zaraz nie bylo glupich odzywek typu "ja sie nie balam". Sama bylam w ciazy i polozna mi kazala ograniczyc kontakt z kotami,a w szczegolnosci kuwety nie czyscic
gość gość 02.04.18, 15:41

(1 - 6)
14%
Tak autorko najlepiej nie obawiaj sie toksoplazmozy,po co? Przeciez to taka sama bzdura co patrzenie przez dziurke od klucza :/.... Jezeli w jakimkolwiek poradniku dla kobiet w ciazy przeczytasz,ze powinny unikac kontaktow z kotami to napisz do autora/autorki ksiazki "ze to wszystko to sa zabobony" :/
gość gość 02.04.18, 15:46

(3 - 2)
60%
gość
Ja bym oddala kota w dobre rece i tyle. Nie sluchaj sie milosniczek zwierzat,bo dziecko powinno byc wazniejsze od zwierzecia. Taka prawda,ze czlowiek jest jedynym stworzeniem,ktory czesto bardziej sie troszczy o cudzy gatunek niz o swoj wlasny. Czy widzialas lwa,ktory bardziej sie troszczy o czlowieka,niz o swoje mlode? Albo kota,czy psa,krowe,pajaka itp? NIE-kazda samica z danego gatunku najbardziej troszczy sie o swoj gatunek. Tylko czlowiek taki glupi(oczywiscie nie wszyscy),ze woli powiedziec "ze bardziej go obchodzi pies czy kot niz drugi czlowiek".
jakie to glebokie :D sorry ale nie zyjemy w sredniowieczu i kot nie ma wscieklizny by go oddawac tylko dlatego,ze autorka stara sie o dziecko. To o czym piszesz,to wymyslanie zagrożeń,rownie dobrze mpzna oddac starsze dziecko,bo byc mozr w zazdrości skrzywdzi niemowle. Dlaczego nie można zawieść kota do weterynarza,a od razu trzeba wyrzucac z domu? Kot to zywe stworzenie,tak,jestem milosniczka zwierzat i nie traktuje ich jak zabawki. Troszcze sie,dbam,a jie wurzucam,bo właśnie uczucia i rozum odrozniaja mnie od zwierzecia,ktore dziala instynktownie. A rozum podpowiada,ze kota trzeba zaszczepic zamiast wyrzucac
gość gość 02.04.18, 15:47

(2 - 2)
50%
Tylko w Polsce jeszcze się ten przesąd utrzymał. Tak samo zresztą jak ze wspomnianym farbowaniem włosów
gość gość 02.04.18, 15:47

(1 - 3)
25%
gość
Tak autorko najlepiej nie obawiaj sie toksoplazmozy,po co? Przeciez to taka sama bzdura co patrzenie przez dziurke od klucza :/.... Jezeli w jakimkolwiek poradniku dla kobiet w ciazy przeczytasz,ze powinny unikac kontaktow z kotami to napisz do autora/autorki ksiazki "ze to wszystko to sa zabobony" :/
mniej internetow... te poradniki to kazdy jeden kopiuj wklej,pisany przez amatorow. Po wiedze wybierz sie do specjalisty a nie na forum czy kolejny poradnik internetowy
gość gość 02.04.18, 15:48

(1 - 6)
14%
gość
Tylko w Polsce jeszcze się ten przesąd utrzymał. Tak samo zresztą jak ze wspomnianym farbowaniem włosów
Bzdury w poradnikach w UK dla kobiet w ciazy rowniez zaleca sie unikanie kotow oraz zakazuje farbowania wlosow. Mieszkam w UK i czytalam kilka takich poradnikow i ksiazek. Jak moze byc ryzyko zakazenia toksoplazmoza uwazane za mit?!
gość gość 02.04.18, 15:50

(4 - 2)
67%
gość
gość
Tylko w Polsce jeszcze się ten przesąd utrzymał. Tak samo zresztą jak ze wspomnianym farbowaniem włosów
Bzdury w poradnikach w UK dla kobiet w ciazy rowniez zaleca sie unikanie kotow oraz zakazuje farbowania wlosow. Mieszkam w UK i czytalam kilka takich poradnikow i ksiazek. Jak moze byc ryzyko zakazenia toksoplazmoza uwazane za mit?!
A PYTALAS LEKARZA POŁOŻNĄ? W kolko o tych poradnikach pleciesz
gość gość 02.04.18, 15:51