Liczba pytań: 766868

Liczba odpowiedzi: 7162187

Kategoria: Dowolny temat
(22 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [21.03.2018]

Dlaczego pieniądze u faceta są dla was takie ważne?

Co to dla was oznacza jak facet jest "nadziany"?

Najlepsza odpowiedź
(17 - 0)
100%
Z tego samego dla którego uroda kobiet I super sylwetka wazna jest dla mezczyzn
gość  gość 21.03.2018


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
(17 - 0)
100%
Z tego samego dla którego uroda kobiet I super sylwetka wazna jest dla mezczyzn Z tego samego dla którego uroda kobiet I super sylwetka wazna jest dla mezczyzn
gość gość 21.03.18, 10:48

(5 - 0)
100%
gość
Z tego samego dla którego uroda kobiet I super sylwetka wazna jest dla mezczyzn


No i brawo ty. Mozna zamknąć temat, bo w tej odpowiedzi jest wszystko.
gość gość 21.03.18, 10:50

(6 - 0)
100%
Napiszę z perspektywy kobiety, która zarabia więcej od męża - gdyby było odwrotnie to miałabym większe poczucie bezpieczeństwa na zasadzie, że gdy zachoruje albo sie zwyczajnie w pracy wypale albo mnie wywalą to tego nie odczujemy w codziennym życiu - teraz nie mam czegoś takiego, a wręcz mam poczucie że muszę robić jeszcze wiecej żeby utrzymać obecny stsndard życia. Do tego chcę sie przekwalifikowac bo mogę zarabiać jeszcze wiecej ale mniejszym kosztem. Boję się jedak że nie podołam z pracą, domem i dzieckiem. Czyli wracamy do zdania wyżej. Teraz praktycznie zasypiam na siedząco, gdybym miała faceta, który dużo zarabia pewne sprawy mogłabym zorganizowac inaczej z korzyścią dla całej rodziny. Tylko mi nie piszcie dyrdymałow że faceta można zmienić - tacy bogaci, normalni i ogarnieci sa raczej zajeci, a ja nikomu rodziny nie zamierzam rozbijać.
gość gość 21.03.18, 10:58

(11 - 0)
100%
Ja napisze z perspektywy kobiety, która z każdym dzieckiem była 3 lata w domu. Łącznie to 6 lat na utrzymaniu męża, ktory musiał utrzymać 4 osoby samodzielnie. Tylko dobrze zarabiający mężczyzna da radę. Choćby dlatego.
gość gość 21.03.18, 11:05

(3 - 1)
75%
No z czegoś musi utrzymać rodzinę
gość gość 21.03.18, 11:16

(2 - 0)
100%
gość
Napiszę z perspektywy kobiety, która zarabia więcej od męża - gdyby było odwrotnie to miałabym większe poczucie bezpieczeństwa na zasadzie, że gdy zachoruje albo sie zwyczajnie w pracy wypale albo mnie wywalą to tego nie odczujemy w codziennym życiu - teraz nie mam czegoś takiego, a wręcz mam poczucie że muszę robić jeszcze wiecej żeby utrzymać obecny stsndard życia. Do tego chcę sie przekwalifikowac bo mogę zarabiać jeszcze wiecej ale mniejszym kosztem. Boję się jedak że nie podołam z pracą, domem i dzieckiem. Czyli wracamy do zdania wyżej. Teraz praktycznie zasypiam na siedząco, gdybym miała faceta, który dużo zarabia pewne sprawy mogłabym zorganizowac inaczej z korzyścią dla całej rodziny. Tylko mi nie piszcie dyrdymałow że faceta można zmienić - tacy bogaci, normalni i ogarnieci sa raczej zajeci, a ja nikomu rodziny nie zamierzam rozbijać.


To podobnie jak u mnie z ta roznica ze kiedy nie daje rady maz przejmuje ode mnie czesc obowiazkow. Ja wtedy odpoczywam a kiedy on ma dosc pomagam jemu. To musi dzialac w dwie strony. Inaczej nie bulby moim mezem
gość gość 21.03.18, 11:20

(10 - 0)
100%
Taki atawizm. Kiedys facet polowal, kobieta opiekowala sie dziecmi. Najbardziej atrakcyjny byl ten, ktory upolowal najwiekszego mamuta. Teraz poluje sie na kase, reszta sie nie zmienila. W genach to mamy, tak samo jak facetom odbija jak widza obwod talii do bioder okolo 0,7, bo to gwarancja doskonalej rownowagi hormonalnej i wysokiej plodnosci.
gość gość 21.03.18, 11:29

(3 - 1)
75%
Mam 3 córki, więc jak inaczej bym im zapewniła godne życie gdyby nie pieniądze ?
gość gość 21.03.18, 11:33

(0 - 5)
0%
gość
Mam 3 córki, więc jak inaczej bym im zapewniła godne życie gdyby nie pieniądze ?
No to zięciowie będą się mieli kim bawić ;)
gość gość 21.03.18, 12:19

(0 - 0)
0%
gość
gość
Mam 3 córki, więc jak inaczej bym im zapewniła godne życie gdyby nie pieniądze ?
No to zięciowie będą się mieli kim bawić ;)
CO masz na myśli, bo nie rozumiem.
gość gość 21.03.18, 12:22

(0 - 6)
0%
gość
gość
gość
Mam 3 córki, więc jak inaczej bym im zapewniła godne życie gdyby nie pieniądze ?
No to zięciowie będą się mieli kim bawić ;)
CO masz na myśli, bo nie rozumiem.
3 córki, jak dorosną :d to faceci będą się mieli z kim zabawiać :d
gość gość 21.03.18, 12:26

(2 - 0)
100%
W rozmowie mało kto się do tego przyzna, bo to mało nowoczesne :D, ale to bardzo ważna wartość u faceta i liczy się o wiele bardziej niż wygląd czy zdolności w łóżku (na to naprawdę można przymknąć oko). Geny, nasza natura. Ja chociaż zawsze byłam ambitna, byłam nauczona, że trzeba umieć sobie radzić samej i zarabiam więcej niż średnia krajowa - to patrzyłam ZAWSZE na zarobki faceta. Oczywiście na inne rzeczy też, ale zaradność finansowa była też ważna. Odrzuciłam wielu facetów, nie podając im powodów, chociaż podobali mi się np. fizycznie, dlatego że mieli słabe studia i brak możliwości naprawdę dobrej pracy. Jeśli dowiedziałam się, że facet np. jest budowlańcem, kimś w ogóle po zawodówce albo pracuje jako jakiś magazynier, ankieter, sprzedawca - od razu wydawał mi się mało interesujący i moje zaangażowanie od razu słabło do zera i uważałam go już jako kumpla. Mogłabym być nie wiem jak 'wyposzczona', a nawet mi by przez myśl nie przeszło, że mógłby mnie dotknąć :D
gość gość 21.03.18, 12:30

(0 - 0)
0%
gość
W rozmowie mało kto się do tego przyzna, bo to mało nowoczesne :D, ale to bardzo ważna wartość u faceta i liczy się o wiele bardziej niż wygląd czy zdolności w łóżku (na to naprawdę można przymknąć oko). Geny, nasza natura. Ja chociaż zawsze byłam ambitna, byłam nauczona, że trzeba umieć sobie radzić samej i zarabiam więcej niż średnia krajowa - to patrzyłam ZAWSZE na zarobki faceta. Oczywiście na inne rzeczy też, ale zaradność finansowa była też ważna. Odrzuciłam wielu facetów, nie podając im powodów, chociaż podobali mi się np. fizycznie, dlatego że mieli słabe studia i brak możliwości naprawdę dobrej pracy. Jeśli dowiedziałam się, że facet np. jest budowlańcem, kimś w ogóle po zawodówce albo pracuje jako jakiś magazynier, ankieter, sprzedawca - od razu wydawał mi się mało interesujący i moje zaangażowanie od razu słabło do zera i uważałam go już jako kumpla. Mogłabym być nie wiem jak 'wyposzczona', a nawet mi by przez myśl nie przeszło, że mógłby mnie dotknąć :D


To tak jak ja.
gość gość 21.03.18, 12:33

(1 - 2)
33%
gość
W rozmowie mało kto się do tego przyzna, bo to mało nowoczesne :D, ale to bardzo ważna wartość u faceta i liczy się o wiele bardziej niż wygląd czy zdolności w łóżku (na to naprawdę można przymknąć oko). Geny, nasza natura. Ja chociaż zawsze byłam ambitna, byłam nauczona, że trzeba umieć sobie radzić samej i zarabiam więcej niż średnia krajowa - to patrzyłam ZAWSZE na zarobki faceta. Oczywiście na inne rzeczy też, ale zaradność finansowa była też ważna. Odrzuciłam wielu facetów, nie podając im powodów, chociaż podobali mi się np. fizycznie, dlatego że mieli słabe studia i brak możliwości naprawdę dobrej pracy. Jeśli dowiedziałam się, że facet np. jest budowlańcem, kimś w ogóle po zawodówce albo pracuje jako jakiś magazynier, ankieter, sprzedawca - od razu wydawał mi się mało interesujący i moje zaangażowanie od razu słabło do zera i uważałam go już jako kumpla. Mogłabym być nie wiem jak 'wyposzczona', a nawet mi by przez myśl nie przeszło, że mógłby mnie dotknąć :D
Sama się dotykałaś :d? To jednak nie to :)
gość gość 21.03.18, 12:37

(0 - 2)
0%
gość
W rozmowie mało kto się do tego przyzna, bo to mało nowoczesne :D, ale to bardzo ważna wartość u faceta i liczy się o wiele bardziej niż wygląd czy zdolności w łóżku (na to naprawdę można przymknąć oko). Geny, nasza natura. Ja chociaż zawsze byłam ambitna, byłam nauczona, że trzeba umieć sobie radzić samej i zarabiam więcej niż średnia krajowa - to patrzyłam ZAWSZE na zarobki faceta. Oczywiście na inne rzeczy też, ale zaradność finansowa była też ważna. Odrzuciłam wielu facetów, nie podając im powodów, chociaż podobali mi się np. fizycznie, dlatego że mieli słabe studia i brak możliwości naprawdę dobrej pracy. Jeśli dowiedziałam się, że facet np. jest budowlańcem, kimś w ogóle po zawodówce albo pracuje jako jakiś magazynier, ankieter, sprzedawca - od razu wydawał mi się mało interesujący i moje zaangażowanie od razu słabło do zera i uważałam go już jako kumpla. Mogłabym być nie wiem jak 'wyposzczona', a nawet mi by przez myśl nie przeszło, że mógłby mnie dotknąć :D


i zapewne wielu w ten sposób pomyślało o tobie
gość gość 21.03.18, 12:52

(5 - 0)
100%
gość
gość
W rozmowie mało kto się do tego przyzna, bo to mało nowoczesne :D, ale to bardzo ważna wartość u faceta i liczy się o wiele bardziej niż wygląd czy zdolności w łóżku (na to naprawdę można przymknąć oko). Geny, nasza natura. Ja chociaż zawsze byłam ambitna, byłam nauczona, że trzeba umieć sobie radzić samej i zarabiam więcej niż średnia krajowa - to patrzyłam ZAWSZE na zarobki faceta. Oczywiście na inne rzeczy też, ale zaradność finansowa była też ważna. Odrzuciłam wielu facetów, nie podając im powodów, chociaż podobali mi się np. fizycznie, dlatego że mieli słabe studia i brak możliwości naprawdę dobrej pracy. Jeśli dowiedziałam się, że facet np. jest budowlańcem, kimś w ogóle po zawodówce albo pracuje jako jakiś magazynier, ankieter, sprzedawca - od razu wydawał mi się mało interesujący i moje zaangażowanie od razu słabło do zera i uważałam go już jako kumpla. Mogłabym być nie wiem jak 'wyposzczona', a nawet mi by przez myśl nie przeszło, że mógłby mnie dotknąć :D
i zapewne wielu w ten sposób pomyślało o tobie


No i mają prawo, każdy moze miec własne kryteria. Mężczyźni tez odrzucają kobiety ktore np mają mały biust, nadwagę albo trądzik. Takie jest życie.
gość gość 21.03.18, 13:07

(3 - 0)
100%
gość
gość
W rozmowie mało kto się do tego przyzna, bo to mało nowoczesne :D, ale to bardzo ważna wartość u faceta i liczy się o wiele bardziej niż wygląd czy zdolności w łóżku (na to naprawdę można przymknąć oko). Geny, nasza natura. Ja chociaż zawsze byłam ambitna, byłam nauczona, że trzeba umieć sobie radzić samej i zarabiam więcej niż średnia krajowa - to patrzyłam ZAWSZE na zarobki faceta. Oczywiście na inne rzeczy też, ale zaradność finansowa była też ważna. Odrzuciłam wielu facetów, nie podając im powodów, chociaż podobali mi się np. fizycznie, dlatego że mieli słabe studia i brak możliwości naprawdę dobrej pracy. Jeśli dowiedziałam się, że facet np. jest budowlańcem, kimś w ogóle po zawodówce albo pracuje jako jakiś magazynier, ankieter, sprzedawca - od razu wydawał mi się mało interesujący i moje zaangażowanie od razu słabło do zera i uważałam go już jako kumpla. Mogłabym być nie wiem jak 'wyposzczona', a nawet mi by przez myśl nie przeszło, że mógłby mnie dotknąć :D
i zapewne wielu w ten sposób pomyślało o tobie
Wiesz, ja mam dość realne zdanie o sobie ;) Jestem ładna, wysportowana, ambitna - mogłam 'przebierać'. Męża poznałam studiując, zarobki przyszły z czasem. Teraz to wiadomo, nie zostawiłabym go gdyby stracił pracę, zachorował itd., bo go kocham bardzo i jest moim partnerem na dobre i na złe już (oczywiście bez przesady, do udanego związku potrzeba zaangażowania obu stron ciągle), ale będąc na etapie poznawania się było dla mnie ważne kim on chce w życiu być i jak pracuje nad sobą, żeby mieć, co chce. Dobrze wybrałam. Chociaż misterem to on nigdy nie był :D
gość gość 21.03.18, 13:13

(2 - 4)
33%
gość
gość
Z tego samego dla którego uroda kobiet I super sylwetka wazna jest dla mezczyzn
No i brawo ty. Mozna zamknąć temat, bo w tej odpowiedzi jest wszystko.

Ja jestem facetem i nic z tego nie rozumiem. Kiedy widzimy atrakcyjne ciało u kobiety w odpowiednim ubranku to staje nam pindok, a wam na widok nadzianego kolesia robi się od razu mokro? Dziwna reakcja :)
gość gość 21.03.18, 21:28

(3 - 0)
100%
gość
gość
gość
Z tego samego dla którego uroda kobiet I super sylwetka wazna jest dla mezczyzn
No i brawo ty. Mozna zamknąć temat, bo w tej odpowiedzi jest wszystko.
Ja jestem facetem i nic z tego nie rozumiem. Kiedy widzimy atrakcyjne ciało u kobiety w odpowiednim ubranku to staje nam pindok, a wam na widok nadzianego kolesia robi się od razu mokro? Dziwna reakcja :)

Czemu dziwna. Dokladnie taka sama.
gość gość 22.03.18, 12:03

(0 - 3)
0%
gość
gość
gość
gość
Z tego samego dla którego uroda kobiet I super sylwetka wazna jest dla mezczyzn
No i brawo ty. Mozna zamknąć temat, bo w tej odpowiedzi jest wszystko.
Ja jestem facetem i nic z tego nie rozumiem. Kiedy widzimy atrakcyjne ciało u kobiety w odpowiednim ubranku to staje nam pindok, a wam na widok nadzianego kolesia robi się od razu mokro? Dziwna reakcja :)
Czemu dziwna. Dokladnie taka sama.

Nie wierzę w to, to są jakieś brednie.
Dobrze że ja się z takimi tępymi dzidami nie zadaję. Wy jesteście jakieś oschłe i aseksualne. Ile macie lat że u was takie reakcje?
gość gość 22.03.18, 14:37

12