Liczba pytań: 766868

Liczba odpowiedzi: 7162187

Kategoria: Dowolny temat
(106 odpowiedzi)
Vanilijka
Pytanie zadaje: Vanilijka   [11.04.2017]

Pytanie glownie do kobiet ktore zdradzaja lub zdradzily.

Tak czesto tu czytam, ze ktoras kobieta zdradzila, zdradza lub dazy do zdrady. Tak mnie ciekawi, dlaczego? Dlaczego jesli jestescie nieszczesliwe, nie rozwiedziecie sie, nie odejdziecie? A z tego co widze zdradzaja rowniez kobiety ktore nie sa zwiazane slubek, dziecmi lub kredytami.
Nie macie kaca moralnego po takich zdradach?

Pokaż odpowiedzi użytkownika (26) »

Najlepsza odpowiedź
(25 - 12)
68%
Ja osobiście nie zdradzam i nie zdradzę, ale nie osądzam takich kobiet i mężczyzn. Nic nie jest czarno białe, każda sytuacja jest inna, ludzie popełniają błędy.
gość  gość 11.04.2017


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
(0 - 7)
0%
nie mialam zadnego kaca moralnego.partner mi wybaczyl ,a dla mnie to nie mialo znaczenia.bylo fajnie
gość gość 11.04.17, 20:15

(25 - 12)
68%
Ja osobiście nie zdradzam i nie zdradzę, ale nie osądzam takich kobiet i mężczyzn. Nic nie jest czarno białe, każda sytuacja jest inna, ludzie popełniają błędy. Ja osobiście nie zdradzam i nie zdradzę, ale nie osądzam takich kobiet i mężczyzn. Nic nie jest czarno białe, każda sytuacja jest inna, ludzie popełniają błędy.
gość gość 11.04.17, 20:16

(3 - 5)
38%
gość
nie mialam zadnego kaca moralnego.partner mi wybaczyl ,a dla mnie to nie mialo znaczenia.bylo fajnie
A to byl romans, czy po prostu jedno razowy wyskok? Sama powiedzialas partnerowi, czy sie od kogos dowiedzial?
Vanilijka Vanilijka   11.04.17, 20:16

(2 - 4)
33%
Nie mam kaca moralnego.Meza kocham,ale mam wieksze potrzeby seksualne jak on i on o tym wie.Dla mnie to tylko seks.
gość gość 11.04.17, 20:17

(1 - 2)
33%
Vanilijka
gość
nie mialam zadnego kaca moralnego.partner mi wybaczyl ,a dla mnie to nie mialo znaczenia.bylo fajnie
A to byl romans, czy po prostu jedno razowy wyskok? Sama powiedzialas partnerowi, czy sie od kogos dowiedzial?
romans.dowiedzial sie
gość gość 11.04.17, 20:18

(7 - 4)
64%
gość
Ja osobiście nie zdradzam i nie zdradzę, ale nie osądzam takich kobiet i mężczyzn. Nic nie jest czarno białe, każda sytuacja jest inna, ludzie popełniają błędy.
Tak popelniaja. Ale czy przykladowo romans trwajacy wiele miesiecy lub nawet lat mozna nazwac bledem? Moim zdaniem, raczej nie. Bo takie osoby raczej nie zaluja. Bledem mozna nazwac mysle jedno razowy skok w bok, przykladowo pod wplywem akoholu.
Vanilijka Vanilijka   11.04.17, 20:19

(7 - 3)
70%
Nie zdradzilam jako tako fizycznie ale emocjonalnie. Maz byl nieobecny,przestalismy rozmawiac..nie wiedzialam,ze przechodzi depresje i myslalam,ze mnie odpycha,bo mnie nie kocha. Poznalam w necie kogos kto mnie wspieral wysluchal, komplementowal..ale najwazniejsze ,ze mnie rozumial. Zaduzylam sie..w miedzyczasie maz sie dowiedzial o naszej przyjazni flircie..i w koncu przyznal sie ,ze ma depresje..poszlismy na terapie i on tez,naprawilismy nasz zwiazek,teraz mamy synka. Ten flirt byl najlepszym co nam sie trafilo,i to,ze wyszedl na swiatlo dzienne,bo inaczej maz dalej by ukrywal depresje..a ja nieszczesliwosc..i nie wiem czym by sie skonczylo.
gość gość 11.04.17, 20:19

(3 - 2)
60%
gość
Nie mam kaca moralnego.Meza kocham,ale mam wieksze potrzeby seksualne jak on i on o tym wie.Dla mnie to tylko seks.
Wie, ze go zdradzasz czy mialas na mysli, ze wie o twoich wiekszych potrzebach.
Vanilijka Vanilijka   11.04.17, 20:20

(6 - 3)
67%
Malzenstwo to umowa cywilno prawna, a uczucia bywa, ze rzadza sie innymi prawami. Podobno 3/4 osob w trakcie swojego malzenstwa przynajmniej raz dopusci sie zdrady, to dosc wymowne.
gość gość 11.04.17, 20:20

(0 - 2)
0%
gość
Vanilijka
gość
nie mialam zadnego kaca moralnego.partner mi wybaczyl ,a dla mnie to nie mialo znaczenia.bylo fajnie
A to byl romans, czy po prostu jedno razowy wyskok? Sama powiedzialas partnerowi, czy sie od kogos dowiedzial?
romans.dowiedzial sie
Od razu to zakonczylas jak sie dowiedzial? Zalujesz? Nie wypomina tobie tego w klotni np.
Vanilijka Vanilijka   11.04.17, 20:21

(4 - 1)
80%
Ja bym w życiu nie podjęła się takiego kroku! Czułabym się źle sama ze sobą po czymś takim chyba do końca życia już nic nie mówiąc o tym, jak bardzo czymś tak podłym bym skrzywdziła męża. Dlatego prędzej bym się rozwiodła z mężem niż skoczyła gdzieś w bok.
gość gość 11.04.17, 20:22

(1 - 0)
100%
nie odrazu.wypomina przy kazdej klotni ;/
gość gość 11.04.17, 20:23

(1 - 0)
100%
Vanilijka
gość
Nie mam kaca moralnego.Meza kocham,ale mam wieksze potrzeby seksualne jak on i on o tym wie.Dla mnie to tylko seks.
Wie, ze go zdradzasz czy mialas na mysli, ze wie o twoich wiekszych potrzebach.
Wie,ze go zdradzam,wiec w sumie to nie zdrada skoro mam "pozwolenie" ;) Kaca moralnego mialabym wtedy kiedy zaanazowalabym sie rowniez emocjonalnie i zalezaloby mi na innym mezczyznie bardziej jak na meza.Wtedy bym odeszla.Poki co seks jest dla mnie forma sportu.
gość gość 11.04.17, 20:23

(2 - 1)
67%
gość
Nie zdradzilam jako tako fizycznie ale emocjonalnie. Maz byl nieobecny,przestalismy rozmawiac..nie wiedzialam,ze przechodzi depresje i myslalam,ze mnie odpycha,bo mnie nie kocha. Poznalam w necie kogos kto mnie wspieral wysluchal, komplementowal..ale najwazniejsze ,ze mnie rozumial. Zaduzylam sie..w miedzyczasie maz sie dowiedzial o naszej przyjazni flircie..i w koncu przyznal sie ,ze ma depresje..poszlismy na terapie i on tez,naprawilismy nasz zwiazek,teraz mamy synka. Ten flirt byl najlepszym co nam sie trafilo,i to,ze wyszedl na swiatlo dzienne,bo inaczej maz dalej by ukrywal depresje..a ja nieszczesliwosc..i nie wiem czym by sie skonczylo.
No to wychodzi na to, ze flirt uratowal w pokrecony sposob wasz zwiazek :)
Vanilijka Vanilijka   11.04.17, 20:24

(1 - 2)
33%
gość
Nie zdradzilam jako tako fizycznie ale emocjonalnie. Maz byl nieobecny,przestalismy rozmawiac..nie wiedzialam,ze przechodzi depresje i myslalam,ze mnie odpycha,bo mnie nie kocha. Poznalam w necie kogos kto mnie wspieral wysluchal, komplementowal..ale najwazniejsze ,ze mnie rozumial. Zaduzylam sie..w miedzyczasie maz sie dowiedzial o naszej przyjazni flircie..i w koncu przyznal sie ,ze ma depresje..poszlismy na terapie i on tez,naprawilismy nasz zwiazek,teraz mamy synka. Ten flirt byl najlepszym co nam sie trafilo,i to,ze wyszedl na swiatlo dzienne,bo inaczej maz dalej by ukrywal depresje..a ja nieszczesliwosc..i nie wiem czym by sie skonczylo.

Nie jesteście odosobnionym przypadkiem. Czasem właśnie takie coś otwiera oczy partnerowi, który ma problemy czy zaniedbuje druga połówkę. Fajnie, że Wam się tak udało :)
gość gość 11.04.17, 20:24

(0 - 1)
0%
gość
Vanilijka
gość
Nie mam kaca moralnego.Meza kocham,ale mam wieksze potrzeby seksualne jak on i on o tym wie.Dla mnie to tylko seks.
Wie, ze go zdradzasz czy mialas na mysli, ze wie o twoich wiekszych potrzebach.
Wie,ze go zdradzam,wiec w sumie to nie zdrada skoro mam "pozwolenie" ;) Kaca moralnego mialabym wtedy kiedy zaanazowalabym sie rowniez emocjonalnie i zalezaloby mi na innym mezczyznie bardziej jak na meza.Wtedy bym odeszla.Poki co seks jest dla mnie forma sportu.
Sadze, ze Twoj maz nie jest hetero, i dlatego daje rade w takim ukladzie.
gość gość 11.04.17, 20:25

(1 - 1)
50%
gość
Wie,ze go zdradzam,wiec w sumie to nie zdrada skoro mam "pozwolenie" ;) Kaca moralnego mialabym wtedy kiedy zaanazowalabym sie rowniez emocjonalnie i zalezaloby mi na innym mezczyznie bardziej jak na meza.Wtedy bym odeszla.Poki co seks jest dla mnie forma sportu. [/autor] Ja to przyznam nie rozumiem takich zwiazkow. Nie masz czasem poczucia, ze nie kocha ciebie mocno skoro pozwala ci na sex z innym? Pokrecone to troche :)
Vanilijka Vanilijka   11.04.17, 20:26

(1 - 3)
25%
Obecna średnia długość małżeństwa w Polsce to 14 lat, po 14 latach rozwód, mówi wam to coś? Wiadomośc podana dzisiaj przez TV.
gość gość 11.04.17, 20:26

(1 - 0)
100%
Vanilijka
gość
Nie zdradzilam jako tako fizycznie ale emocjonalnie. Maz byl nieobecny,przestalismy rozmawiac..nie wiedzialam,ze przechodzi depresje i myslalam,ze mnie odpycha,bo mnie nie kocha. Poznalam w necie kogos kto mnie wspieral wysluchal, komplementowal..ale najwazniejsze ,ze mnie rozumial. Zaduzylam sie..w miedzyczasie maz sie dowiedzial o naszej przyjazni flircie..i w koncu przyznal sie ,ze ma depresje..poszlismy na terapie i on tez,naprawilismy nasz zwiazek,teraz mamy synka. Ten flirt byl najlepszym co nam sie trafilo,i to,ze wyszedl na swiatlo dzienne,bo inaczej maz dalej by ukrywal depresje..a ja nieszczesliwosc..i nie wiem czym by sie skonczylo.
No to wychodzi na to, ze flirt uratowal w pokrecony sposob wasz zwiazek :)
w dziwny sposob uratowal,bo w koncu zaczelismy rozmawiac :)
gość gość 11.04.17, 20:27

(1 - 0)
100%
gość
Obecna średnia długość małżeństwa w Polsce to 14 lat, po 14 latach rozwód, mówi wam to coś? Wiadomośc podana dzisiaj przez TV.

Tyle, że zostały mi jeszcze 3 lata :D
gość gość 11.04.17, 20:28